Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego zamieściło na swej stronie internetowej "Mapę SM", która na podstawie danych Narodowego Funduszu Zdrowia pokazuje czas oczekiwania na przyjęcie pacjentów ze stwardnieniem rozsianym (Sclerosis Multiplex – SM) do leczenia w programie lekowym. - – przyznała konsultant krajowa w dziedzinie neurologii prof. Danuta Ryglewicz.
Według specjalistki w Polsce na stwardnienie rozsiane choruje ponad 40 tys. pacjentów, często - ludzie młodzi, będący między 20. a 40. rokiem życia. Choroba często ujawnia się w wieku zaledwie 20-24 lat, choć chorują także dzieci i osoby starsze. W jej ocenie na leczenie w ramach programu lekowe po rozpoznaniu tego schorzenia czeka zwykle około 700 kwalifikujących się do niego chorych. Jest ono prowadzone w 128 ośrodkach na terenie całego kraju.
Z danych przekazanych dziennikarzom przez Tomasza Połecia, przewodniczącego Rady Głównej Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego - wynika, że na dzień 10 kwietnia 2019 r. na rozpoczęcie leczenia w pierwszej lub drugiej linii stwardnienia rozsianego czekało w naszym kraju 764 pacjentów, u których wykryto tę chorobę. U zdecydowanej większości z nich chodziło o rozpoczęcie pierwszej linii terapii, czyli o zainicjowanie leczenia. Najdłuższe kolejki oczekujących były w województwach: dolnośląskim, mazowieckim, lubelskim i kujawsko-pomorskim.
– powiedziała prezes Fundacji SM-Walcz o Siebie Malina Wieczorek. Przyznali to również pytani przez PAP specjaliści. Prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego prof. Konrad Rejdak powiedział, czas oczekiwania na leczenie sięga często jednego roku. - – podkreśliła prof. Ryglewicz.
Eksperci przekonywali, że chory ma pewien czas na rozpoczęcia leczenia, trzeba jednak w miarę wcześnie je rozpocząć. - – zwrócił uwagę prof. Rejdak.
Wyjaśnił on, że jest to związane z toczącym się w mózgu procesem zapalnym, który jest najsilniejszy w początkowym okresie rozwoju choroby. - – dodał. Podkreślił też, że
"Mapa SM" Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego ma ułatwić pacjentom wyszukanie ośrodka znajdującego się najbliżej miejsca zamieszkania, w którym czas oczekiwania na rozpoczęcia leczenia jest najkrótszy. - zapewniła Dominika Czarnota-Szałkowska z PTSR. - .
Zdaniem ekspertów główne problemy w leczeniu SM, jak i wielu innych chorób neurologicznych, polegają na tym, że w wielu województwach jest zbyt mało środków przydzielanych przez NFZ na leczenie SM w ramach programów lekowych, z kolei w innych są pieniądze, ale brakuje neurologów.
– wyjaśniała prof. Ryglewicz.
Konsultant krajowy zwróciła uwagę, że środki przeznaczane przez NFZ na realizację programów lekowych są zbyt nisko wyceniane i przez to dla lekarzy mało opłacalne. - - podkreśliła.
Nie ma poważniejszych problemów z diagnozowaniem stwardnienia rozsianego – zapewniali eksperci. Wykonywane są wszelkie badania, takie jak rezonans magnetyczny mózgu czy analiza płynu mózgowo-rdzeniowego, która ma decydujące znaczenie w rozpoznaniu tej choroby. - – powiedziała prof. Ryglewicz.
- – wyjaśniała konsultant krajowy.