Biedroń mówił podczas konferencji prasowej przed gmachem Ministerstwa Zdrowia, że Wiosna będzie dążyć do tego, by poziom polskiej służby zdrowia był taki sam jak w innych krajach Unii Europejskiej.

Według niego, obecnie jednym z największych problemów, jaki dotyka polskiego pacjenta, są długie kolejki do lekarzy specjalistów. - 30 dni oczekiwania na lekarza specjalistę; jeżeli po tym czasie nie bądźmy mogli dostać się do lekarza specjalisty, możemy iść do prywatnej służby zdrowia, a NFZ będzie to refundował; to nasz podstawowy postulat jeśli chodzi o opiekę zdrowotną - oświadczył Biedroń.

Jego zdaniem środki na realizację tego postulatu można pozyskać m.in. zamykając nierentowne kopalnie czy likwidując fundusz kościelny. Biedroń zadeklarował też, że jeśli jego ugrupowanie dojdzie do władzy, to w ciągu pięciu lat podniesie nakłady na służbę zdrowia do 7,2 proc. PKB, z obecnych 5 proc.

Jak w połowie kwietnia donosił portal Polityka Zdrowotna, resort zdrowia także rozważał pomysł płacenia za wizytę u prywatnego specjalisty w przypadku, gdy czas oczekiwania na leczenie w ramach NFZ byłby zbyt długi.