Dziennik Gazeta Prawana logo

70 proc. diety Polaka to żywność przetworzona w warunkach przemysłowych

3 stycznia 2019, 21:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Słodycze
Słodycze/Shutterstock
Polskie przepisy o stosowaniu i znakowaniu substancji dodatkowych do żywności są takie same jak w UE i są w pełni realizowane – podkreślił rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar. Dodał, że GIS zgadza się z propozycją NIK w sprawie zwiększenia funkcjonalności systemu kontroli żywności.

NIK opublikował wyniki badania, w którym ocenił, że obowiązujący system nadzoru nad jakością żywności jest dysfunkcjonalny, a właściwe organy realizują swe zadania ustawowe bez uwzględnienia kwestii bezpieczeństwa kontrolowanej żywności. Zdaniem Izby brakuje jednego organu odpowiedzialnego za nadzór nad rynkiem dodatków do żywności.

W komunikacie przesłanym PAP rzecznik GIS zwrócił uwagę, że polskie przepisy o stosowaniu i znakowaniu substancji dodatkowych do żywności są takie same jak w Unii Europejskiej.

napisał Bondar.

Jednocześnie GIS zgadza się z propozycją zwiększenia funkcjonalności systemu urzędowych kontroli żywności Polsce. - – wskazał Bondar.

Zapowiedział, że w 2019 r. GIS wspólnie z inspekcjami podległymi Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi podejmie nasilone akcje edukacyjne dotyczące żywienia, a szczególnie pełne wdrożenie piramidy żywieniowej oraz promowania właściwych nawyków żywieniowych i diety bogatej w produkty nieprzetworzone.

Rzecznik GIS przypomniał, że za bezpieczeństwo żywności odpowiadają przedsiębiorcy branży spożywczej, którzy mają obowiązek stosowania się do wymagań w zakresie substancji dodatkowych. - – napisał.

Wskazał, że GIS prowadzi akcje edukacyjne (np. "Trzymaj formę") i popiera wszelkie inicjatywy dążące do ograniczenia spożycia cukru soli i tłuszczu oraz promocję diety bogatej w produkty nieprzetworzone. Wzrasta także zasięg działań edukacyjnych w mediach społecznościowych.

Ponadto GIS finansuje badania prowadzone przez krajowe ośrodki naukowe nad spożyciem substancji dodatkowych. Wyniki te są przekazywane do instytucji unijnych, które zajmują się oceną ryzyka i inicjują zmiany w ustawodawstwie z zakresu bezpieczeństwa żywności.

NIK zwróciła uwagę, że w Polsce, podobnie jak w innych krajach rozwiniętych, około 70 proc. diety przeciętnego konsumenta stanowi żywność przetworzona w warunkach przemysłowych, zawierająca substancje dodatkowe. Mają one m.in. zapobiec niekorzystnym zmianom smaku, barwy, zapachu, wydłużyć okres trwałości i zwiększyć atrakcyjność wyrobu. Aktualnie dopuszczonych do stosowania w żywności jest ponad 330 dodatków, m.in. konserwanty, barwniki, wzmacniacze smaku, przeciwutleniacze, emulgatory czy stabilizatory. Przeciętny konsument spożywa rocznie około 2 kg substancji dodatkowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj