Dziennik Gazeta Prawana logo

Które terapia komórkami macierzystymi rzeczywiście działają, a które nie?

31 października 2018, 00:07
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kropla krwi pod mikroskopem
Kropla krwi pod mikroskopem/Shutterstock
Tzw. terapie komórkami macierzystymi niekiedy nie mają nic wspólnego ani z terapią, ani z komórkami macierzystymi - ostrzega biotechnolog prof. Józef Dulak z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Gdzie nauka udowodniła już pozytywne działanie komórek macierzystych, a gdzie nie?

- - mówi prof. Józef Dulak. Jego zdaniem to, co w takich placówkach jest nazywane "terapią eksperymentalną", czasami nie ma naukowych podstaw. W dodatku gabinety te nazywają "macierzystymi" komórki, których takie cechy nie zostały potwierdzone - dodaje.

Prof. Dulak jest kierownikiem Zakładu Biotechnologii Medycznej Wydziału Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, dyrektorem naukowym Śląskiego Parku Technologii Medycznych Kardio-Med Silesia w Zabrzu i członkiem m.in. Komitetu Biotechnologii PAN. Badania naukowe nad komórkami macierzystymi prowadzi od kilkunastu lat.

Rozmówca PAP opowiada, że naukowcy w rzetelnych i potwierdzonych badaniach naukowych oczywiście wykazali już skuteczność terapii komórkami macierzystymi w leczeniu niektórych chorób. To dlatego np. przeszczepy komórek macierzystych ze szpiku kostnego stosowane są m.in. w leczeniu niedokrwistości, niedoborów immunologicznych, białaczek. - - tłumaczy naukowiec.

Poza tym - mówi profesor - badania naukowe potwierdziły, że komórki macierzyste pobrane z komórek oka mogą być stosowane w leczeniu uszkodzenia rogówki. I dodaje, że komórki macierzyste pobrane ze skóry pomagają w leczeniu np. rozległych oparzeń czy owrzodzeń.

- podkreśla rozmówca PAP.

Do takich działań, które bez podstaw są szeroko reklamowane, zalicza on zastosowanie komórek z krwi pępowinowej czy z tzw. galarety Whartona w sznurze pępowinowym do leczenia np. autyzmu, porażenia mózgowego czy stwardnienia zanikowego bocznego. - – opowiada. I dodaje, że są poważne wątpliwości co do „macierzystości” komórek z galarety Whartona.

porównuje.

Prof. Dulak zwraca też uwagę, że każda terapia eksperymentalna może przynosić skutki uboczne.

- mówi. Jak dodaje, nawet, jeśli pacjent chce wierzyć, że nastąpi cud - żaden lekarz czy naukowiec nie powinien tego sugerować.

mówi naukowiec.

- sugeruje prof. Dulak pacjentom, którzy rozważają skorzystanie z takich rozwiązań. Jak wyjaśnia, w rzetelnych badaniach naukowych pacjenci nie muszą płacić za udział w terapii, o której nie wiadomo, jaki przyniesie skutek. Takie badania finansowane są np. z grantów.

Dodaje jednak, że niekiedy również lekarze w publicznych placówkach - często w dobrej wierze - decydują się na przeprowadzenie terapii eksperymentalnej, z wykorzystaniem komórek macierzystych.

podkreśla naukowiec.

Według powszechnie przyjętych przez środowisko naukowe kryteriów - mówi prof. Dulak - komórki macierzyste charakteryzują się dwiema cechami. - opowiada.

- mówi prof. Dulak.

Prof. Dulak zachęca pacjentów do ostrożności. - mówi.

Prof. Dulak zaznacza, że badania nad komórkami macierzystymi prowadzone są obecnie w najlepszych laboratoriach. Może się więc okazać, że z czasem komórki macierzyste znajdą kolejne zastosowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj