Inicjatorem nowelizacji ustawy jest Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach "STOP NOP" (NOP to niepożądany odczyn poszczepienny – PAP). Pod projektem podpisało się 121 tys. osób.
Podczas środowej debaty klub PiS złożył wniosek o skierowanie projektu do prac w komisjach zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny. Wniosek o odrzucenie projektu ustawy złożyło PO.
"System łamie prawa człowieka"
Zdaniem przedstawicielki wnioskodawców "obecny system obowiązkowych szczepień łamie prawa człowieka". przekonywała Socha.
Zaznaczyła, że system przymusu szczepień ochronnych w innych państwach zakwestionował Europejski Trybunał Praw Człowieka. powiedziała Socha.
Wskazując na dane Państwowego Zakładu Higieny, podała, że w 2016 r. zaszczepiło się około 300 tys. dorosłych. pytała.
wskazywała Socha.
Pytała także, "dlaczego państwo polskie nie chce dziś brać żadnej odpowiedzialności za powikłania poszczepienne".
Pinkas: To jest dzień mojej porażki
W trakcie debaty głos zabrał także krajowy konsultant w dziedzinie zdrowia publicznego Jarosław Pinkas. - stwierdził.
Jego zdaniem problem ten należy rozwiązać "wyłącznie przez program działań edukacyjnych". Przekonywał, by podczas czytania artykułów w internecie zastanowić się, czy stanowią one źródło wiedzy "pozyskane na drodze badań prowadzonych przez prawdziwych naukowców".
Podkreślił, że największym błędem GIS jest "zaprzestanie komunikowania się przez naukę". ocenił.
oświadczył Pinkas.
PiS chce dyskusji w komisji
W dyskusji poseł Krzysztof Ostrowski (PiS) przypomniał, że pod projektem podpisało się ponad 120 tys. osób. powiedział. Ocenił, że jest to okazja "do dyskusji na temat racjonalnego programu szczepień w Polsce i dostosowania go do bezpieczniejszych norm europejskich".
Ostrowski zaznaczył, że nie jest przeciwnikiem szczepień, "nie mówiąc już o podważaniu skuteczności szczepionek w celu powstrzymywania chorób zakaźnych". Jednocześnie zwrócił uwagę, że w Polsce dzieci przez pierwsze 18 miesięcy otrzymują 16 obowiązkowych szczepień, z czego dwa są podawane w pierwszej dobie życia. Dodał, że w Polsce nadal dopuszczalne jest stosowanie szczepionek zawierających preparaty rtęci.
Arłukowicz: To wstyd
Z kolei Bartosz Arłukowicz (PO) zapowiedział, że klub PO złoży wniosek o odrzucenie projektu ustawy. mówił Arłukowicz.
wskazywał Arłukowicz.
Paweł Szramka z Kukiz’15 zwrócił uwagę, że skoro pod projektem podpisało się 121 tys. osób, to należy przeprowadzić debatę, by rozwiać ich wątpliwości. Podkreślił, że szczepienia są ważne i na pewno ograniczyły, zlikwidowało epidemie.podkreślił.
Marek Ruciński (Nowoczesna) przypomniał, że jest lekarzem i chce ocenić ten projekt z perspektywy swojego 40-letniego doświadczenia. Przytoczył stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej, która oceniła projekt jako "groźny dla bezpieczeństwa zdrowotnego".
Chcą zlikwidować obowiązek szczepień
Projekt nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi przewiduje likwidację obowiązku szczepień ochronnych, proponując wprowadzenie zasady dobrowolności. Zakłada możliwość doraźnego nakładania przez ministra zdrowia lub wojewodę obowiązku szczepień w razie zagrożenia epidemicznego lub epidemii.
W Polsce jest prawny obowiązek poddawania się szczepieniom ochronnym przeciwko określonym chorobom zakaźnym. Warunkiem osiągnięcia odporności w skali populacji jest co najmniej 95 proc. zaszczepionych.