Danio pręgowany to niewielka ryba, która – obok muszek owocowych, myszy czy szczurów – jest popularnym organizmem modelowym stosowanym w nauce. Dzięki badaniom na tych zwierzętach można poznawać mechanizmy różnych chorób i opracowywać różnego rodzaju terapie, służące leczeniu ludzi. Umożliwia to między innymi fakt, że około 70 procent ludzkich genów ma swoje odpowiedniki w genomie rybim.

Reklama

Jak tłumaczył we wtorek podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Międzynarodowym Instytucie Badań Molekularnych i Komórkowych w Warszawie profesor Jacek Kuźnicki, ogromną zaletą danio pręgowanego jest to, że pozwala przeprowadzać badania na znacznie większą skalę niż przy użyciu ssaków. – Przeprowadzenie doświadczenia na kilkudziesięciu tysiącach związków chemicznych jest niemożliwe do wyobrażenia w przypadku myszy czy szczurów – mówił. Tymczasem zastosowanie w badaniach danio pręgowanego pozwala nawet w ciągu kilku miesięcy wyróżnić spośród kilkudziesięciu tysięcy związków dwie czy trzy substancje będące kandydatem na lek.

Swoimi doświadczeniami z badań przy użyciu danio pręgowanego naukowcy z całego świata wymieniali się na międzynarodowej konferencji naukowej "2nd International FishMed Conference on Zebrafish Research", która odbyła się pomiędzy 25 a 27 marca w Warszawie.

Przykładem aktualnie prowadzonych z pomocą danio pręgowanego badań są poszukiwania genetycznych uwarunkowań skoliozy. – Choroba ta jest bardzo częsta, ale zadziwiająco - mimo niezwykłego rozwoju genetyki - w zasadzie nie wiemy, jakie są jej przyczyny, jakie geny są za nią odpowiedzialne – mówiła profesor Lilianna Solnica-Krezel z Washington University School of Medicine (USA), przewodnicząca komitetu naukowego konferencji.

W moim laboratorium prowadzimy w tej chwili na dużą skalę badania genetyczne, do których potrzebujemy dziesiątków tysięcy ryb. Zajmie nam to kilka lat, ale znajdujemy już geny, które są odpowiedzialne za skoliozę – opowiadała profesor Solnica-Krezel. Wyniki swoich badań naukowcy konsultują z genetykami ludzkimi. Dzięki temu mogą sprawdzić, czy zidentyfikowane geny odpowiadają również za skoliozę u ludzi.

Współpraca między naukowcami pracującymi na rybie i tymi, którzy zajmują się głównie ludźmi jest bardzo aktywna; myślę, że dzięki temu będziemy odkrywali genetyczne podstawy skoliozy – podsumowała badaczka.

Z kolei Randall Peterson z University of Utah (USA) nie używa metod genetycznych. W swoim nowym projekcie, o którym opowiadał podczas konferencji naukowej, bada on mechanizmy uzależnienia od narkotyków. – Okazuje się, że rybki też mogą się uzależnić od narkotyków. Teraz naukowcy zaczynają szukać związków chemicznych, które w jakiś sposób zapobiegną temu uzależnianiu się rybek. Być może dzięki temu uda się znaleźć nowe leki – mówiła profesor Solnica-Krezel.

Jak podkreślali eksperci, badania z użyciem danio pręgowanego cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. Laboratoria pracujące z tą rybą istnieją już w Warszawie, we Wrocławiu, w Lublinie i w Krakowie. Pierwsza polska hodowla danio pręgowatego do celów naukowych powstała w 2012 roku w Międzynarodowym Instytucie Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie. Sfinansowana została ona w ramach projektu FishMed, finansowanego ze środków Komisji Europejskiej oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Stajemy się powoli partnerem dla naszych kolegów za granicą w badaniach nad danio pręgowanym. Dawniej uczyliśmy się, teraz przechodzimy w układ partnerski – podsumował profesor Jacek Kuźnicki.