Dziennik Gazeta Prawana logo

Wizyty nie będzie, trzeba szukać gdzie indziej. NFZ rozsyła tysiące SMS-ów

15 listopada 2017, 09:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rehabilitacja
Rehabilitacja/Shutterstock
Odwołane tysiące wizyt to pierwszy efekt nowego podziału pieniędzy. NFZ robi, co może, ale zamieszania nie uniknie.

Sześć tysięcy SMS-ów wysłał w ciągu miesiąca mazowiecki oddział NFZ do pacjentów. Informował, że placówka, do której byli zapisani na rehabilitację, nie będzie już przyjmować w ramach funduszu. Dołączył link do miejsc, gdzie można zrealizować świadczenia.

– mówi pani Małgorzata, która czekała pół roku na krioterapię po urazie łokcia. Jej placówka wypadła z finansowania na miesiąc przed zarezerwowanym terminem. W efekcie kobieta skorzystała z usług specjalistów prywatnie.

W województwie łódzkim urzędnicy NFZ oprócz listów i SMS-ów uruchomili też infolinię dla pacjentów, których placówki straciły finansowanie z funduszu. Mazowsze i Łódzkie to regiony, gdzie wygasły dotychczasowe umowy na rehabilitację stacjonarną i fizjoterapię ambulatoryjną. Ogłoszono więc konkursy i na nowo rozdano pieniądze: część placówek straciło kontrakt, inne zyskały. Efektem jest jednak zamieszanie.

A to dopiero pierwsze z konkursów, które czekają NFZ w najbliższych miesiącach. Apogeum nastąpi w pierwszym półroczu 2018 r. – większość oddziałów funduszu przedłużyła do marca dotychczasowe umowy. Jednak konkursów nie ominą: muszą je ogłosić i podzielić pieniądze na nowo. Aby uniknąć chaosu, Ministerstwo Zdrowia wprowadziło sieć – placówki, które spełniły ministerialne wymogi, dostały pieniądze z NFZ bez konieczności przystępowania do konkursów. W tej grupie znalazły się największe szpitale i część poradni przyszpitalnych. Jednak przychodnie specjalistyczne, opieka jednodniowa czy część rehabilitacji do sieci nie trafiły.

– przyznaje Anna Leder, rzeczniczka łódzkiego NFZ.

I choć należy zakładać, że w wyniku zmian świadczenia będą ostatecznie wykonywane w placówkach lepszych i nowocześniejszych, na razie jest zamieszanie. Czas i nerwy tracą pacjenci, którzy czekali w długiej kolejce na termin wizyty albo zwyczajnie przyzwyczaili się do swojego lekarza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj