Dziennik Gazeta Prawana logo

W Polsce za mało przeszczepów, również od żywych dawców

24 października 2017, 16:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Skalpel w ręku chirurga
Skalpel w ręku chirurga/Shutterstock
900-1000 transplantacji przeprowadzają rocznie w Polsce lekarze. To wciąż za mało, a potrzeby będą rosły – ocenili eksperci podczas konferencji prasowej w Zabrzu. Zaledwie 5 proc. przeszczepów stanowią te od żywych dawców.

Jak poinformował konsultant krajowy w dziedzinie transplantologii klinicznej prof. Lech Cierpka – na przeszczep nerki w kraju czeka ok. 1300-1400 osób, na serce - 350 osób, na wątrobę - 350, trzustkę 50 osób, na płuco – 70 osób, na rogówkę 3 tys. osób, na przeszczep szpiku – 3,4–4 tys. osób.

– powiedział prof. Cierpka podczas konferencji, zorganizowanej w przededniu obchodzonego 26 października Światowego Dnia Donacji i Transplantacji przez Śląskie Centrum Chorób Serca (ŚCCS) w Zabrzu – jeden z czołowych ośrodków transplantacyjnych w kraju.

– podkreślił dyrektor ŚCCS prof. Marian Zembala. Transplantolodzy zgromadzeni na zabrzańskiej konferencji apelowali o wzmożenie wysiłków w celu zwiększenia liczby dawców. Jak wskazywali, bariery tkwią zarówno w systemie organizacji przeszczepów, jak i w świadomości, zarówno społeczeństwa, jak i kadry medycznej.

Prof. Andrzej Więcek ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, powiedział, że żywych dawców jest w Polsce znacznie mniej, niż w Stanach Zjednoczonych czy krajach skandynawskich. - – ocenił.

Jak mówił prof. Więcek, wielu potencjalnym dawcom, którzy chcieliby oddać komuś bliskiemu nerkę lub fragment wątroby, uniemożliwia to stan zdrowia; przeszkodą jest np. nadciśnienie czy choroba serca. – zastrzegł.

Jak podkreślił, życie z jedną nerką jest całkowicie bezpieczne. – wyjaśniał.

Swoimi doświadczeniami dzieliła się z uczestnikami konferencji mama Antoniego, który już w pierwszym roku życia musiał przejść przeszczep wątroby, a dawcą była właśnie pani Agata. - – opowiadała dziennikarzom.

Prof. Więcek ocenił, że pracujący w szpitalach koordynatorzy, którzy czuwają nad tym, aby zgłaszać potencjalnych dawców, "odegrali fantastyczną rolę". Jego zdaniem byłoby dobrze, gdyby było ich więcej, bo obecnie to często 1 koordynator na duży szpital. - powiedział, podkreślając, że wskazana byłaby w tym zakresie większa kontrola czy nadzór, by nie tracić możliwości pobrań narządów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj