Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie protezy serca sprawdzają się i są bezpieczne

12 kwietnia 2017, 15:37
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Serce
Serce/Shutterstock
Polskie protezy serca POLVAD Religa sprawdzają się i są bezpieczne – powiedział prof. Marian Zembala. Dodał, że badania nad ich unowocześnieniem trwają; za parę lat na rynku powinny pojawić się rodzime, tym razem już wszczepialne protezy.

- – mówił podczas konferencji dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu - czołowego w kraju szpitala kardiologiczno-kardiochirurgicznego - prof. Marian Zembala.

Stosowana od 1999 r. po dziś proteza serca POLVAD jest pierwszą polską taką protezą. Została opracowana w Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu (FRK) z inspiracji prof. Zbigniewa Religi (dziś fundacja nosi jego imię).

Najdłuższy okres mechanicznego wspomagania pracy serca dzięki tej protezie wynosi prawie dwa lata. Przeżył je 32-letni Marcin Drab z woj. mazowieckiego. W sierpniu 2015 r. trafił on do Śląskiego Centrum Chorób Serca, gdzie wszczepiono mu pneumatyczną sztuczną lewą komorę wspomagania krążenia typu POLVAD Religa.

Następne kilkanaście miesięcy pan Marcin – maż i ojciec – spędził w zabrzańskim szpitalu; był leczony wielokierunkowo. Jak mówił, w tym czasie codziennie miał rehabilitację, ćwiczenia na rowerku, spacery po korytarzu; głównie musiał jednak leżeć. - – przyznał.

W marcu br. pacjent doczekał się transplantacji serca.

Pan Marcin opowiadał, że teraz czuje się już dobrze. – mówił podczas konferencji. Ma zostać wypisany jeszcze przed Wielkanocą.

Takie momenty, w których pacjent zdrowieje i może wrócić do domu, są w ocenie lekarzy i pielęgniarek najlepszymi chwilami w ich pracy. Przyznał to także dyrektor FRK, która tworzy protezy serca, Jan Sarna. - – podkreślił Sarna.

Z leczenia za pomocą polskich protez skorzystała także 23-letnia Martyna Kryczka z Cieszyna, która w sierpniu ub. r. urodziła córeczkę. Trzy miesiące po porodzie zaczęły się u pani Martyny problemy zdrowotne – najpierw źle się czuła, miała silny kaszel, była osłabiona. Potem okazało się, że ma problem z sercem; przebywając w szpitalu dostała zawału. Gdy lekarze orzekli, że prawdopodobnie konieczny będzie przeszczep serca, trafiła do Śląskiego Centrum Chorób Serca.

Tam przez 44 dni była podłączona do pompy. Przeszczep miała 19 stycznia, po miesiącu wyszła do domu. - – mówiła pani Martyna.

Prof. Zembala przypomniał, że polskie protezy wspomagania pracy serca stosowane są jako pomost do regeneracji serca lub do transplantacji (przypadki pana Marcina czy pani Martyny, gdy regeneracja nie następowała). - – zaznaczył.

Zaapelował też po raz kolejny, że w kwestii donacji potrzebna jest jeszcze większa wrażliwość i świadomość społeczna.

Nad nowymi protezami serca pracują obecnie inżynierowie i lekarze z zabrzańskiej FRK. - – zaznaczył Jan Sarna.

FRK to założona w 1991 r. przez kardiochirurga prof. Religę (1938-2009) niepubliczna i niekomercyjna placówka naukowo-badawcza, która wspiera rozwój kardiochirurgii, wprowadzając do praktyki klinicznej nowoczesne techniki i technologie w zakresie leczenia serca.

W 2016 r. lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu przeprowadzili 46 transplantacji serca i 19 transplantacji płuc - najwięcej w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj