Zdalne monitorowanie stanu zdrowia chorych, np. śledzenie parametrów kardiologicznych, kalibrowanie aparatów słuchowych czy konsultowanie wyników badań ze specjalistami – to tylko niektóre z form wykorzystywania telemedycyny w polskich placówkach ochrony zdrowia. O szansach i wyzwaniach stojących przed tą dziedziną debatować będą m.in. lekarze i prawnicy podczas II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC) organizowanego przez grupę PTWP. Rozpoczyna się on jutro w Katowicach i potrwa do soboty.

Reklama

Recepta na niedobór lekarzy

Większość europejskich państw coraz szerzej finansuje telemedycynę. Pozwala ona obniżyć koszty, ułatwia życie pacjentom i częściowo rozwiązuje problem niewystarczającej liczby pracowników medycznych.

W Polsce regulacje prawne w tym zakresie są dość liberalne, brakuje jednak, poza wyjątkami, finansowania telemedycyny przez Narodowy Fundusz Zdrowia. – Możliwość realizacji świadczeń telemedycznych wynika ze wskazań aktualnej wiedzy medycznej, zasad etyki zawodowej czy też przepisów prawa. Jednakże przed rynkiem telemedycznym nadal stoi wiele wyzwań – podkreśla mec. Piotr Najbuk z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. Wyjaśnia, że brakuje m.in. dobrych praktyk oraz standardów rynkowych i medycznych, a także mechanizmów stymulujących wykorzystanie rozwiązań telemedycznych w ramach realizacji świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Kwestiami tymi zajmuje się od niedawna Telemedyczna Grupa Robocza, która jest platformą współpracy między przedsiębiorcami z branży telemedycznej, personelem medycznym, pacjentami i przedstawicielami strony publicznej.

Dr hab. Krzysztof Szydło z I Oddziału Kardiologii Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach podkreśla, że zakres współpracy firm i medyków jest zdecydowanie zbyt wąski. – Chodzi m.in. o to, by nie tworzyć czegoś, z czego potem jako lekarze nie chcemy korzystać lub co wymaga wielu zmian. Z drugiej strony jako lekarze, a nie informatycy, nie możemy oczekiwać rozwiązań, które np. z powodów technicznych są nierealne – wyjaśnia Szydło. Sam jest przewodniczącym sekcji elektrokardiologii nieinwazyjnej i telemedycyny Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Na co dzień jako lekarz korzysta w szpitalu m.in. z elektrokardiograficznej diagnostyki telemetrycznej, polegającej na dwutygodniowej ciągłej rejestracji EKG u pacjentów. Jest to rozwiązanie szczególnie przydatne, gdy chory ma objawy rzadko, np. raz w tygodniu.

Potrzebne małe zmiany

Zdaniem ekspertów potrzebne są decyzje dotyczące finansowania świadczeń telemedycznych z publicznych pieniędzy. NFZ i resort zdrowia powinny przede wszystkim przedstawić jasną interpretację przepisów. Chodzi o to, by wskazać, że rozwiązania takie można wykorzystywać np. w ramach wizyty u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej czy w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. – Nie wymaga to dodatkowych środków ani zmiany przepisów – uważa mec. Najbuk.

Powinno się też podjąć prace nad poszerzeniem koszyka świadczeń gwarantowanych o nowe, telemedyczne. Ze środków publicznych mogłoby być np. sfinansowane zdalne monitorowanie urządzeń wszczepialnych. Obecnie przez NFZ opłacane jest telekonsylium kardiologiczne czy geriatryczne.

Reklama

Zrób badania na kongresie

Na razie jednak większość np. testów diagnostycznych nadal będziemy robić w placówkach medycznych lub w ramach prowadzonych poza nimi akcji profilaktycznych. Przy okazji kongresu HCC będzie okazja skorzystać ze świadczeń zdrowotnych bezpłatnie i bez skierowania. W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach odbędzie się bowiem 11 marca Śląski Dzień Zdrowia. Dostępne będą badania diagnostyczne, konsultacje z lekarzami wielu specjalizacji, wykłady i dyskusje z ekspertami, warsztaty i pokazy. Mieszkańcy regionu będą mogli też wziąć udział w zajęciach sportowych. ⒸⓅ

Aleksandra Kurowska

aleksandra.kurowska@infor.pl