Zorganizowano ją na wydziale nauk o zdrowiu Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku i połączono z zakończeniem zajęć na Uniwersytecie Zdrowego Seniora oraz Uniwersytecie Profilaktyki Psychogeriatrycznej.

To wykłady, których głównym celem jest edukacja zdrowotna seniorów. Drugi cel zajęć to integracja w ich środowisku.

Reklama

Kierownik Kliniki Geriatrii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku prof. Barbara Bień powiedziała, że ludzie wierzą, że pigułka zapewni im życie "wspaniałe bez dolegliwości", ale z drugiej strony wiadomo, że każdy lek jest trucizną, ma uboczne działania, może wchodzić w interakcje z innymi lekami.

- Chciałabym uczulić naszych słuchaczy na to, żeby byli krytyczni wobec reklam leków, żeby byli bardziej współpracujący ze swoim lekarzem, żeby czuli się zobowiązani do tego, żeby dyskutować o leczeniu, ponieważ wtedy efekt terapii jest znacznie lepszy - powiedziała Bień. Dodała, że gdy pacjent wykazuje taką czujność, to nie lekceważy objawów, wcześniej zgłasza się do lekarza.

Prof. Bień mówiła, że należy uważać m.in. na suplementy diety, niesterydowe leki przeciwzapalne, leki przeciwbólowe sprzedawane bez recepty, leki uspokajające, które - jak powiedziała - wchodzą w interakcje z już stosowanymi lekami i mogą powodować bardzo nieprzyjemne dolegliwości. Wyjaśniła, że chodzi np. o objawy, które trudno potem lekarzowi przypisać jakiejś chorobie, szuka się wtedy kolejnej choroby, a np. wystarczyłoby odstawić jakiś lek i rozwiązać problem. Dodała także, że nadużywając leków, możemy uszkodzić śluzówkę jelita, doprowadzić do krwawień z przewodu pokarmowego, anemii, wrzodów, chorób układu krążenia.

- Każdy lek jest trucizną. Trzeba stosować je w sposób odpowiedzialny, ale trzeba. Po to są, żeby je stosować, tylko musi to być rzeczywiście udokumentowane - dodała. Według prof. Bień, lekarzom podczas wizyt brakuje czasu na edukowanie pacjentów w tych sprawach, jednak ten czas - uważa profesor - powinien się znaleźć.

Bień podkreśliła, że niedobra jest sytuacja, w której senior leczy się u kilku specjalistów i każdy z nich wypisuje swoje leki.

Reklama

- Po 85. roku życia radziłabym znaleźć dobrego geriatrę i słuchać jednego lekarza. Ponieważ takie podejście wielospecjalistyczne jest bardziej skoncentrowane na chorobie - i to multiplikuje ilość przepisywanych leków - aniżeli na pacjencie, bo liczy się jego dobre samopoczucie i w miarę kontrolowane bóle czy dolegliwości, z którymi niestety trzeba iść w tę starość - dodała prof. Bień.

Prof. Halina Car, która kieruje Zakładem Farmakologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, mówiła, że seniorzy częściej niż inni pacjenci czytają ulotki z informacją o leku, ale powinni wiedzieć, na co zwracać uwagę, tymczasem ulotki są napisane trudnym językiem. Zaznaczyła, że trudno jest np. ocenić, czy określone działania niepożądane mogą wystąpić udanej osoby, jak je rozpoznać i co zrobić, gdy to się stanie.

Trwa ładowanie wpisu