Główny Inspektor Farmaceutyczny wycofał z rynku Atram wytwarzany przez czeską spółkę Zentiva, ponieważ zawarta w nim substancja czynna została pomieszana z innym lekiem o zupełnie innym działaniu (psychotropowym) o nazwie Neurol.
Kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Zbigniew Gaciong poinformował w rozmowie z PAP, że Atram zawiera karwedilol i należy do leków beta-adrenergicznych, nazywanych również beta-blokerami. To jeden z najważniejszych stosowanych w kariologii farmaceutyków. - – podkreślił specjalista.
Jego zdaniem pacjent, któremu lekarz przepisał ten lek, powinien jak najszybciej go zwrócić, i zacząć zażywać inny preparat, zawierający taką samą substancję czynną, i w tej samej dawce. Jego zdaniem odstawienie tego farmaceutyku w krótkim okresie nie powinno być groźne dla chorego.
-– podkreśla warszawski specjalista.
Prof. Gaciong poinformował PAP, że Atram jest jednym z trzech dostępnych obecnie leków, które legitymują się potwierdzoną badaniami skutecznością w leczeniu niewydolności serca. Farmaceutyki te poprawiają rokowania chorego i zmniejszają ryzyko zgonu.
Działanie znajdującego się w Atramie karwedilolu polega na blokowaniu receptorów beta, co z kolei zmniejsza pojemność wyrzutową i minutową serca, obniża zużycie tlenu przez mięsień sercowy, zmniejsza aktywność reninową osocza oraz hamuje uwalnianie noradrenaliny.
- powiedział prof. Gaciong.
Pomieszanie obu leków wykryła kontrola Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego w jednej z polskich hurtowni. Informacja ta została przekazana do Czech, gdzie lek jest produkowany. Czeski urząd rozesłał ostrzeżenie (tzw. rapid alert) do pozostałych krajów europejskich w związku z podejrzeniem wystąpienia niebezpiecznych dla zdrowia konsekwencji.
Według przewodniczącego Komisji Promocji Zdrowia Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Piotra Jankowskiego w Polsce na chorobę wieńcową cierpi 1,5 mln Polaków, a 800 tys. naszych rodaków wykazuje objawy niewydolności serca.