– podkreśla dr Paweł Grzesiowski.
Jedne z nich to angina wywoływana przez paciorkowce (), powodująca ostre zapalenie gardła i migdałków. Najczęściej występuje u dzieci w wieku szkolnym i nastolatków, ale zdarza się również podczas wakacyjnych wyjazdów u dorosłych.
Pierwsze objawy pojawiają się pod 2-5 dniach od zakażenia. - - zwraca uwagę dr Grzesiowski. Trzeba wtedy jak najszybciej podać choremu antybiotyk. Dzięki temu przestaje on zakażać inne osoby po upływie doby, a dolegliwości ustępują po 3-5 dniach.
Dr Grzesiowski ostrzega również przed meningokokami, bakteriami wywołującymi ciężkie zakażenia inwazyjne, takie jak zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i sepsa (posocznica). – podkreśla.
Na meningokoki najbardziej narażone są niemowlęta i małe dzieci (do 4-5. roku życia) oraz nastolatki i młodzi dorośli w wieku 15-24 lat. Początkowo zakażenie może być mało charakterystyczne, z objawami podobnymi do przeziębienia, co opóźnia postawienie prawidłowej diagnozy.
Pediatra z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Piotr Albrecht podkreśla, że latem rzadko występują wywoływane przez wirusy przeziębienia. Gdy już do nich dojdzie, to u dorosłych trwają zwykle tydzień, ale u dzieci dłużej – dwa tygodnie.
Prof. Angela Schuh z uniwersytetu w Monachium w książce „Biowetter” ostrzega przed przewiewami, które sprzyjają przeziębieniom. Jak tłumaczy, nawiew powietrza skierowany na twarz obniża temperaturę śluzówki gardła, zmniejsza jej ukrwienie, co z kolei sprzyja namnażaniu się wirusów, które nas właśnie zaatakowały. Doradza, żeby nie siedzieć w pobliżu wentylatora - szczególnie wtedy, gdy jest on nastawiony na maksymalną wydajność.
Niemiecka specjalista namawia również, żeby nie nadużywać klimatyzacji. Przede wszystkim nie należy zbyt mocno schładzać powietrza. Lepiej obniżyć temperaturę jedynie o kilka stopni, to wystarczy, żeby odczuć ulgę. Różnica temperatur na zewnątrz i w pomieszczeniach nie powinna przekraczać 10 st. C. W samochodzie klimatyzację lepiej ustawić na 21-22 stopnie.
Najbardziej niebezpieczne jest narażanie organizmu na ciągłą zmianę temperatury, na przykład wtedy, gdy w upale podróżujemy klimatyzowanym samochodem, i co jakiś czas się zatrzymujemy na zwiedzanie oraz podziwianie widoków.
Dr Grzesiowski ostrzega również przed legionellozą, wywoływaną przez bakterie przenoszone drogą wodną. Na ogół ukrywają się w wodzie wodociągowej, dlatego można się nimi zarazić w hotelu podczas kąpieli pod prysznicem, kiedy się chłodzimy w pobliżu fontanny oraz w myjni samochodowej.
podkreśla specjalista. lubi środowiska cieple i wilgotne, dlatego dobrze się czuje zarówno w wodzie wodociągowej, jak i w przewodach klimatyzacyjnych.
Dr Grzesiowski ostrzega, że jeśli bakteria wywołująca ją dostanie się do układu oddechowego, legionelloza może wywołać ciężkie zapalenie płuc. – podkreśla. Objawem zakażenia są silna gorączka i wymioty, w skrajnych sytuacjach może dojść do niewydolności oddechowej. Infekcji tej, jak i wielu innym, sprzyja obniżające odporność zmęczenie i stres, co często się zdarza podczas podróży wakacyjnych.