Dziennik Gazeta Prawana logo

Na stomatologię NFZ daje tyle, że Polak może wyleczyć... jednego zęba

4 sierpnia 2016, 07:56
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Zęby
Zęby/Shutterstock
Połowa dorosłych Polaków nosi protezę. 90 proc. nastolatków ma próchnicę, a szwedzcy dentyści przyjeżdżają do Polski oglądać, jak wygląda zepsuty mleczak. Chore zęby to epidemia.

Udział stomatologii w wydatkach NFZ zmniejsza się od kilku lat. W tym roku jest to 2,56 proc., w 2015 r. – 2,7 proc. Jeszcze w 2009 r. 4,2 proc. budżetu funduszu szło na leczenie zębów.

Przeciwko tak niskiemu finansowaniu protestuje Naczelna Rada Lekarska (NRL). Wylicza, że między rokiem 2003 a 2007 był najszybszy, bo prawie dwukrotny wzrost finansowania: z 708 mln do 1,3 mld zł. Od 2009 r. zaczęły się schody. Z jednej strony procentowy udział środków na opiekę dentystyczną sukcesywnie malał, ale także wzrost nakładów był bardzo mały, pozostając od lat na prawie takim samym poziomie. Teraz między tym rokiem a planem na przyszły wzrost kwotowy wyniósł ok. 9,4 mln zł (uwzględniając migracje to 24 mln zł). Jak wylicza NRL, to kosmetyczna zmiana dająca niecałe 25 gr przyrostu na jedną osobę. W sumie na jednego Polaka przypada 47,2 zł na leczenie zębów rocznie, wliczając w to aparaty ortodontyczne czy protezy.

Drogi mleczak

– przyznaje prof. dr n.med. Dorota Olczak-Kowalczyk, konsultant krajowa w dziedzinie stomatologii dziecięcej. I wylicza, że kluczowe są dzieci. Jak im się zepsuje ząb, to psują się też kolejne, a nowe, stałe wyrastają w środowisku bakteryjnym.

Statystyki są fatalne: z nieopublikowanego jeszcze raportu wykonanego na zlecenie MZ wynika, że ponad 50 proc. najmłodszych już ma popsute zęby.

Problemem jest z jednej strony bardzo niska świadomość społeczna, która sprawia, że leczenie jest bagatelizowane, lecz także słaba dostępność do leczenia. To zaś związane jest z finansowaniem. Za założenie plomby u dorosłych gabinety otrzymują od NFZ ok. 45 zł, za wypełnienie mleczaka u dzieci 30 zł. Od lipca tego roku prezes NFZ podwyższył stawkę do ok. 36 zł. – – dodaje prof. Olczak-Kowalczyk. Jej zdaniem taka dysproporcja jest niczym nieumotywowana: praca z dziećmi jest o wiele bardziej skomplikowana niż z dorosłymi. To często zniechęca dentystów do tego rodzaju opieki, stawiają na dorosłych.

Prezes NFZ Andrzej Jacyna przyznawał podczas spotkania z NRL poświęconego temu tematowi, że są inne priorytety na rok 2017, ale może później uda się – wraz z przejściem na budżetowe finansowanie zdrowia – zwiększyć nakłady. Dodawał, że czeka na rezultaty prac w Ministerstwie Zdrowia dotyczące dookreślenia koszyka świadczeń gwarantowanych MZ i są szanse, że budżet będzie ruchomy. W roku następnym będą wolne środki w drugiej połowie i w tym terminie można myśleć o zmianach.

Prezes Jacyna podkreśla, że stara się zadbać przede wszystkim o najmłodszych. NFZ nie tylko podwyższył wycenę leczenia ubytków, lecz także chce wprowadzić zakaz przesuwania pieniędzy z jednego zakresu na inny. Obecnie część stomatologów, jeżeli nie uda im się „wydać” wszystkich pieniędzy, które mają na dzieci, przesuwa je na leczenie osób powyżej 18. roku życia. Z danych wynika, że niektóre placówki stomatologiczne wykorzystują tylko 85 proc. kwoty na dzieci, którą otrzymują z NFZ.

Już wcześniej NFZ zmienił zasady podpisywania umów z dentystami, które wcześniej premiowały wszystkie inne gabinety, tylko nie te w szkołach. W połowie zeszłego roku wprowadził dodatkową punktację za prowadzenie działalności w placówkach oświatowych oraz podpisane porozumienie z dyrektorem szkoły.

5 proc. budżetu

Doktor n.med. Andrzej Baszkowski, lekarz dentysta i p.o. przewodniczący Komisji Stomatologicznej Naczelnej Rady Lekarskiej, podkreśla w rozmowie z DGP, że bez zasadniczego zwiększenia finansowania sama zmiana systemu nic nie przyniesie. Kłopot, jak tłumaczy, polega na tym, że z powodu zębów nikt jeszcze nie umarł (choć efekty powikłań spowodowanych nieleczeniem zębów mogą być bardzo niebezpieczne dla zdrowia, a nawet i życia), a pacjenci i tak najczęściej płacą sami. Dlatego bardzo trudno doprowadzić do tego, by opieka stomatologiczna znalazła się na liście priorytetów NFZ i MZ. Przypomina, że przy powstawaniu kas chorych i podziale środków na kolejne obszary lecznicze mówiło się, że na stomatologię powinno być przeznaczane 5 proc. budżetu. Czyli dwa razy więcej, niż proponuje NFZ na przyszły rok. Lekarze obawiają się, że jednym z pomysłów na zwiększenie środków będzie zmniejszenie zakresu pomocy, która i tak jest obecnie ograniczona. Nie wszystko jest za darmo.

– zastanawia się dr Andrzej Baszkowski. I tak z danych wynika, że nawet z najmłodszymi dziećmi (dla których zakres bezpłatnej opieki stomatologicznej akurat jest bardzo szeroki) rodzice chodzą do prywatnych gabinetów (robi tak 65 proc.). Prezes Jacyna na spotkaniu z lekarzami przyznawał, że od początku reformy wprowadzanej kilkanaście lat temu tendencja jest taka, że na stomatologii w Polsce się oszczędza. I że jedną z przyczyn może być to, iż ta dziedzina została wybrana kilkanaście lat temu jako ta, gdzie była prywatyzacja, i było to wówczas akceptowalne, by część kosztów pokrywali pacjenci. Tyle że często ich na to nie stać.

Przykładem bagatelizowania stanu zębów jest też to, jak wskazuje prof. Dorota Olczak-Kowalczyk, że nie został spełniony żaden z wymogów Narodowego Programu Zdrowia na lata 2007–2015 w zakresie stomatologii, który zakładał m.in. organiczenie u 12-latków intensywności próchnicy do dwu zębów (średnio). Wskaźnik ten obecnie wynosi 2,81.

Na dramat w opiece dentystycznej od dawna zwraca uwagę rzecznik praw dziecka Marek Michalak. Niedawno rzecznik (dzięki któremu m.in. wprowadzono stomatologię do książeczki zdrowia dziecka) apelował do ministra zdrowia o stworzenie narodowej strategii walki z próchnicą. Jak tłumaczył, do epidemii próchnicy wśród dzieci doprowadziły wieloletnie, nieskuteczne działania, a właściwie ich brak. Dlatego strategia powinna promować profilaktykę i edukować dzieci oraz dorosłych.

– tłumaczył Michalak.

Co piąty mieszczuch nie zmienia szczoteczki przez rok

Z ostatniego raportu konsultanta w dziedzinie stomatologii dziecięcej na zlecenie Ministerstwa Zdrowia wynika, że ponad połowa 3-latków i 94 proc. 15-latków ma próchnicę. W tej ostatniej grupie aż 5 proc. nie ma już co najmniej jednego zęba.

Najgorzej jest na wsi: tu 58,5 proc. tych najmłodszych ma popsute zęby, w mieście ten wskaźnik wynosi 41,5 proc. To jeden z najwyższych wskaźników w Europie. Dla porównania: w Anglii takich dzieci jest 11 proc. Jednym z powodów mogą być fatalne nawyki: tylko 60 proc. najmłodszych myje zęby dwa razy dziennie. Ze starszymi nie jest lepiej. Z analizy firmy farmaceutycznej GSK wynikało, że tylko 10 proc. Polaków czyści zęby częściej niż dwa razy dziennie, rzadko też zmienia szczoteczki; np. 20 proc. mieszkańców dużych miast nie robi tego ani razu w roku, kolejne 40 proc. wymienia je raz lub dwa razy w ciągu roku. Problem nadwrażliwości zębiny dotyczy aż 34 proc. dorosłych Polaków. Pomimo to nie chodzą do dentysty: 52 proc. pacjentów mających problemy z nadwrażliwością nie zasięga porady specjalisty. Nieleczona próchnica zbiera żniwo, według analiz GSK, które dobrze zna rynek, bowiem sprzedaje produkty związane z higieną jamy ustnej, wynika, że ponad 8,5 mln Polaków nie ma zębów. – Co drugi Polak po 40. roku życia zmuszony jest do używania protez, to, jak duże są potrzeby, widzimy podczas programów edukacyjnych, które prowadzimy – przyznaje Katarzyna Jezierska, dyrektor marketingu GSK Consumer Healthcare w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj