Dziennik Gazeta Prawana logo

Przełom w kardiologii: stenty rozpuszczalne jak tabletki

22 marca 2016, 21:33
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Leki na serce
Leki na serce/Shutterstock
Do światowej i polskiej kardiologii wkraczają stosowane w udrażnianiu naczyń stenty nowej generacji, które po kilkunastu miesiącach rozpuszczają się w nich jak tabletki w żołądku – powiedzieli we wtorek eksperci podczas śniadania prasowego w Warszawie.

- – powiedział dr hab. Marcin Grabowski z I katedry i kliniki kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Według specjalisty, stenty nowej generacji są tymczasowym rusztowaniem wstawianym do wewnątrz naczyniowa wieńcowego, które zostało udrożnione podczas zabiegu kardiologii interwencyjnej (nazywanego balonikowaniem – przyp. PAP). - – wyjaśniał dr hab. Grabowski.

Prof. Janina Stępińska z Instytut Kardiologii w Warszawie uważa, że ulegające biodegradacji stenty mogą być kolejnym przełomem w kardiologii. Kiedy spełnią swoje zadanie i się rozpuszczą, leczony fragment naczynia może odzyskać motorykę i zostaje przywrócony stan sprzed choroby.

Ponieważ nowe stenty zachowują się jak lek, nazywane są również „tabletkami donaczyniowymi”.

– dodała prof. Stępińska. Wymaga to jednak potwierdzenia w dłuższym okresie obserwacji.

W połowie marca 2016 r. za dopuszczeniem do użycia w USA bioserbowalnych stentów opowiedział się panel doradczy amerykańskiej Agencji Żywności i leków (FDA). Zanim ulegną rozpuszczeniu dodatkowo uwalniają one lek o nazwie ewerolimus, hamujący namnażanie się komórek ściany naczyń krwionośnych. - – powiedział dr hab. Marcin Grabowski.

W Polsce stenty nowej generacji wszczepia się jedynie podczas 5 proc. zabiegów angioplastyki. -– podkreślił dr hab. Grabowski. Na spotkaniu z dziennikarzami poinformowano, że wycena nowych stentów jest opiniowana przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Według Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, stenty różnego typu wykorzystuje się w 80 proc. zabiegów kardiologii interwencyjnej. Najczęściej są to metalowe rurki o strukturze cienkiej siateczki wstawianej do wnętrza zaatakowanego miażdżycą naczynia.

Kardiolodzy podczas „balonikowania” rozpychają złogi miażdżycowe, żeby udrożnić naczynie i poprawić w nim przepływ krwi do mięśnia sercowego. W to miejsce zakładają stent, który może jednocześnie uwalniać lek zapobiegający powstaniu zakrzepicy oraz ponownemu zwężeniu naczynia. Oprócz tego pacjenci po zabiegu przez co najmniej kilka miesięcy muszą zażywać dwa różne leki przeciwpłytkowe.

– powiedziała dziennikarzom prof. Stępińska.

Pracownie hemodynamiczne czynne są całą dobę, co oznacza, że w każdej chwili są w stanie przyjąć pacjenta wymagającego natychmiastowego zabiegu udrożnienia tętnic wieńcowych z powodu ostrego zawału serca. - – powiedziała prof. Stępińska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj