Od 4 marca br. minister wydaje zgody na refundację produktów zawierających kannabinoidy, które są sprowadzane z zagranicy w ramach importu docelowego. Chodzi o leki zawierające tzw. medyczną marihuanę.
W środę Łanda w rozmowie z PAP wyjaśnił, że decyzja ta była powodowana informacjami Instytutu "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka" (CZD) o skuteczności leczenia padaczki lekoopornej. Jak powiedział, stan zdrowia ok. połowy dzieci znacząco się poprawił.
- - wyjaśnił Łanda. Zaznaczył, że takie postępowanie nie jest niczym niezwykłym.
Dotychczas minister wydał zgody na refundację leków na bazie ziela konopi indyjskich stosowanych jedynie w leczeniu padaczki lekoopornej. Łanda pytany, czy o refundację mogą starać się również inne grupy pacjentów, np. chorzy na stwardnienie rozsiane, powiedział, że obecnie nie ma dowodów na skuteczność leczenia kannabinoidami w innych wskazaniach. - - powiedział.
Poinformował, że w Polsce są prowadzone dwa badania niekomercyjne dotyczące stwardnienia rozsianego, ale wciąż jeszcze się one nie zakończyły.
Zgodnie z ustawą refundacyjną minister zdrowia na wniosek pacjenta może wydać zgodę na refundację leku sprowadzanego w ramach tzw. importu docelowego.
Import docelowy jest stosowany w celu sprowadzenia leku dla konkretnego pacjenta. Zapotrzebowanie na lek wystawia lekarz prowadzący leczenie, a potwierdza – krajowy lub wojewódzki konsultant z danej dziedziny medycyny. Następnie wniosek jest kierowany do akceptacji ministra zdrowia i dopiero po wydaniu zezwolenia na sprowadzenie leku lekarz może wypisać receptę
- zaznaczyła rzeczniczka resortu zdrowia Milena Kruszewska w piśmie przesłanym PAP.
Minister wydaje zgodę, jeśli lekarz prowadzący leczenie uzna, że są to leki najlepsze z możliwych, przynoszą wyraźną poprawę stanu zdrowia, a jednocześnie nie mają równie dobrej alternatywy w postaci innych leków.
Leki objęte zgodą na refundację są dostępne na ryczałt; to oznacza, że za opakowanie leku pacjent płaci 3,20 zł.
W Polsce jest dopuszczony do obrotu jeden produkt leczniczy zawierający w swoim składzie kannabinoidy – jest to lek o nazwie Sativex, stosowany w leczeniu stwardnienia rozsianego. Aktualnie ministerstwo nie prowadzi postępowania w sprawie objęcia go refundacją.
Resort zdrowia poinformował PAP, że nie planuje legalizacji uprawy marihuany do produkcji leków w Polsce.
O ułatwienie dostępu do medycznej marihuany od dawna apeluje część lekarzy i pacjentów. Przekonują oni, że marihuana jest bezpiecznym i skutecznym lekiem, pomocnym m.in. w terapii dzieci chorych na padaczkę lekooporną oraz w leczeniu bólu.
Na początku lutego br. poseł Piotr Liroy-Marzec (Kukiz'15) złożył w Sejmie projekt, który zakłada, że pacjent mógłby sam uprawiać konopie i sporządzać przetwory na potrzeby terapii. Warunkiem uprawy byłoby m.in. uzyskanie specjalnego, odpłatnego zezwolenia wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego.
W sierpniu ubiegłego roku Naczelna Rada Lekarska oceniła, że stosowanie produktów na bazie marihuany nosi znamiona eksperymentu medycznego. Jednocześnie samorząd lekarski zaznaczył, że dotychczasowe badania sugerują możliwość korzyści terapeutycznych ze stosowania preparatów na bazie marihuany, zatem dostrzega potrzebę przeprowadzenia wysokiej jakości badań klinicznych tych produktów.
W kwietniu br. Trybunał Konstytucyjny zasygnalizował Sejmowi celowość działań ustawodawczych zmierzających do uregulowania kwestii medycznego wykorzystania marihuany.