MARTA NOWIK: Jak grzyby po deszczu pojawiają się w naszym kraju salony medycyny estetycznej. Czyżby Polakom zaczęło zależeć na tym, jak wyglądają?

DR EWA RYBICKA: Tak naprawdę to wypadkowa kilku rzeczy. Na pewno zwiększonego zainteresowania klientów zabiegami z zakresu medycyny estetycznej, co przyciąga ludzi niezwiązanych z medycyną, którzy widzą tu szansę na zrobienie biznesu. Dlatego trzeba bardzo uważnie wybierać gabinet. I patrzeć, jak w danym miejscu dba się o bezpieczeństwo pacjenta.

Jak to sprawdzić?

Można pójść do kliniki, którą polecają znajomi. Poczta pantoflowa to dobra forma rekomendacji, szczególnie jeśli ktoś inny zrobił przed nami zabieg, o którym sami myślimy. Ale to nie wszystko. Przecież każdy z nas kieruje się różnymi kryteriami, wybierając osobę, u której wykonuje zabieg. Ważne jest sprawdzenie miejsca. Jeśli ma swoją stronę internetową, warto przeczytać informacje tam zamieszczone. Dobre kliniki medycyny estetycznej chwalą się swoim personelem. Zawsze wiadomo, kto wykonuje zabiegi. Jeśli na stronie internetowej gabinetu nie ma absolutnie żadnego słowa o lekarzach i nie uzyskujemy takich informacji na miejscu, radzę rozważyć, czy warto się tam umawiać na zabiegi.

No właśnie, kto powinien te zabiegi wykonywać?

Zabiegi medyczne powinni wykonywać lekarze. Należy tutaj rozróżnić gabinet kosmetyczny od kliniki medycyny estetycznej. W pierwszym pracują kosmetyczki, w drugim zabiegi wykonują lekarze. Oprócz wykształcenia medycznego powinni ukończyć szkołę medycyny estetycznej. Czas nauki jest niezwykle ważny, podczas niego specjalista zyskuje odpowiednie przygotowanie do zawodu. To prawda, poznaje teorię. Ale jest ona niezbędna do tego, by móc wykonywać zabiegi. Praktykę zdobywa się na różnego rodzaju kursach, szkoleniach.

Sama praktyka nie wystarczy?

Nie. Są osoby, które po dwóch, trzech kursach, na przykład z wykonywania zabiegów z wypełniaczami, od razu zabierają się za wstrzykiwanie ich klientkom. A bez wystarczającej znajomości zasad podawania oraz anatomii, łatwo o pomyłkę. Podobnie jak i przy stosowaniu preparatów, o których niewiele się wie. Dobry lekarz ma rzetelną wiedzę i poszerza ją, śledząc nowości nie sięgając po nie ślepo. Na rynku jest obecnie cała masa wypełniaczy różnego typu oraz najróżniejszych preparatów do mezoterapii. Można się w tym pogubić. Niekiedy z przerażeniem czytam na forach nazwy wypełniaczy, jakie były podane klientce. Widząc nową nazwę, sprawdzam ją i okazuje się, że na pewno preparat nie ma żadnych certyfikatów i nie powinien być stosowany.

Taka klientka płaci dużą cenę za wybranie nieodpowiedniej kliniki?

Tak. Kiedy używamy kremu z nieznanego źródła, ryzykujemy co najwyżej uczuleniem. Po zabiegu z wykorzystaniem nieodpowiednich preparatów możemy mieć przewlekłe stany zapalne, szpecące powikłania. Podobnie jak i po iniekcji wykonanej przez niedoświadczonego lekarza.

Przyjmijmy, że trafiliśmy w dobre miejsce, w dobre ręce dobrego lekarza. O czym jeszcze powinna pamiętać klientka, decydująca się na zabieg?

Ważna jest rozmowa z lekarzem o swoich oczekiwaniach. Często jest tak, że pacjentka widzi jeden problem, ja zaś inny. Obie musimy być elastyczne i wspólnie zdecydować, jaki zabieg warto wykonać. I jeśli już to ustalimy, musi paść kilka pytań medycznych. Czy klientka jest zdrowa, w ciąży, a może karmi piersią lub przyjmuje leki na przewlekłą chorobę? To jest konieczne, by wyeliminować ewentualne przeciwwskazania do zabiegu. Z tego powodu tak istotne jest rzetelne wypełnienie tzw. karty zabiegowej, będącej jednocześnie zgodą na wykonanie konkretnej procedury. Natomiast po wszystkim liczy się stosowanie do zaleceń pozabiegowych. Klientka powinna od lekarza dowiedzieć się, czy ma na przykład stosować ochronę przeciwsłoneczną, unikać sauny, masować ciało.

Czyli warto rozmawiać...

Oczywiście. Taka rozmowa jest też cenną podpowiedzią dla klientki, czy znalazła się w odpowiednim miejscu. Jeśli w gabinecie słyszy, że musi zrobić kilkanaście zabiegów, bo inaczej daleko będzie jej do obowiązujących kanonów piękna, to powinna stamtąd wyjść i na spokojnie przemyśleć w domu, czy lekarz rzeczywiście ma rację. Może myśli tylko o swoich zyskach?

Proszę mi powiedzieć, jaki zabieg ma teraz swoje „pięć minut”?

Bardzo popularny jest zabieg z wykorzystaniem osocza bogatopłytkowego. Można wykorzystywać do niego preparat zagęszczający dwa, cztery lub kilkanaście razy. Efekt zależy od ilości podanych płytek, zwykle jest świetny. Skóra jest odświeżona, wygładzona. Taki lifting jest bezpieczny, ma niewiele przeciwwskazań, w tym standardowo – ciąża, okres karmienia piersią, niektóre choroby autoimmunologiczne. Zabieg trwa zaledwie godzinę. Decyduje się na niego coraz więcej kobiet.

A mężczyźni co wybierają?

Zwykle usuwanie blizn potrądzikowych, leczenie nadpotliwości. Ale także zabiegi liftingujące, takie jak radiofrekfencja mikroigłowa, Scarlet RF. Coraz większa liczba panów odwiedza gabinety medycyny estetycznej.

Nastolatki również są klientkami gabinetów estetycznych?

Oczywiście, choć nie w takiej skali, jak się o tym mówi. Młode dziewczyny zwykle potrzebują zabiegów na zmiany potrądzikowe. A nie – jak często się powtarza – powiększania biustu czy wyszczuplania. Zresztą każdy zabieg u osoby, która nie skończyła 18 roku życia. przeprowadzany jest za zgodą rodzica, a nawet w jego obecności. Także w taki sposób przejawia się nasze staranie o bezpieczeństwo młodej pacjentki.

Dr Ewa Rybicka jest absolwentką Akademii Medycznej w Warszawie. Ukończyła również Podyplomową Szkołę Medycyny Estetycznej przy Polskim Towarzystwie Lekarskim. Ma tytuł „Certyfikowany Lekarz Medycyny Estetycznej”, który jest dowodem stałego podnoszenia kwalifikacji zawodowych poprzez uczestnictwo w kursach, kongresach i szkoleniach. Jest właścicielką kliniki medycyny estetycznej Estetica Nova w Warszawie.