Według szacunkowych danych kurs mogło ukończyć zaledwie 50 pielęgniarek, chęć jego odbycia wyraziło 150, na 100 tysięcy osób posiadających odpowiednie wykształcenie.

Reklama

Joanna Walewander - sekretarz Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych podkreśla, że przepisy weszły w życie, ale potrzeba dużo czasu, aby powszechnie funkcjonowały. Według niej, przygotowany jest przez Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych projekt bezpłatnych szkoleń dla tej grupy zawodowej. Do końca 2018 roku przeszkolonych ma być 10 tysięcy pielęgniarek i przez kolejne dwa lata - również 10 tysięcy.

Podkreśla, że wiele pielęgniarek i położnych mogłoby to robić. Są to osoby z tytułem magistra, po specjalizacji oraz z ukończonym licencjatem. Warunkiem jest odbyty kurs w tym zakresie.

Za wypisywanie recept czy zlecanie niektórych badań pielęgniarki i położne nie otrzymują dodatkowych pieniędzy, natomiast za błędne wypisanie grożą im kary, podobnie jak lekarzom.