Poinsecja lub wilczomlecz (Euphorbia pulcherrima) – tak fachowo nazywana jest gwiazda betlejemska - uważana jest za symbol Bożego Narodzenia w wielu krajach, także w Polsce. Mały kwiatek można nabyć już za kilka złotych. Wielu z nas kupuje gwiazdę betlejemską bez świadomości, że może być ona niebezpieczna dla zdrowia. A to wiedza ważna, zwłaszcza jeśli w domu są małe dzieci.

W środowisku naturalnym czerwony kolor ma odstraszać szkodniki, sygnalizując "niebezpieczeństwo" ("Nie jedz mnie!"). Jednak w przypadku dzieci stanowi zachętę do dotykania, bo intensywna czerwień przykuwa ich uwagę. Dlatego kwiat powinien stać poza zasięgiem małych rączek.

Jak bardzo niebezpieczna jest gwiazda betlejemska? Szkodliwa jest cała roślina. Zarówno w łodydze, liściach, jak również korzeniu znajduje się mleczko, które w kontakcie ze skórą wywołuje podrażnienie. Jeśli trafi do oczu, zaczynają one łzawić i mogą boleć. Dlatego warto od razu dokładnie przemyć je wodą.

Po zjedzeniu zaś mleczko z gwiazdy betlejemskiej powoduje zmiany w jamie ustnej, a po spożyciu dużej ilości – zatrucie wymagające pomocy lekarza. Dzieje się tak bardzo rzadko, bo niebezpieczne dla życia dorosłego człowieka jest zjedzenie kilkuset liści bądź wypicie przynajmniej szklanki soku z rośliny. Samo dotykanie liści nie stanowi żadnego zagrożenia.

Co zrobić, gdy dziecko zje gwiazdę betlejemską? Należy niezwłocznie wywołać wymioty, przepłukać jamę ustną i podać szklankę wody do wypicia. Warto też pojechać z nim do lekarza.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>