Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiesz, czym jest aichmofobia? Ten problem dotyczy wielu Polaków

25 sierpnia 2015, 22:33
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Przestraszona kobieta
Przestraszona kobieta/Shutterstock
Aichmofobia, czyli paniczny lęk przed igłą skutecznie odstrasza od leczenia zębów. Problem jest na tyle poważny, że dentyści zmuszeni są szukać alternatyw dla strzykawek, zwłaszcza w znieczulaniu najmłodszych pacjentów.

Ponad 90 proc. Polaków ma próchnicę, jedną z jej przyczyn jest lęk przed leczeniem, a zwłaszcza igłami.

Kiedy boimy się igły

Wbrew obiegowej opinii dentofobia to nie lęk przed samym dentystą, ale lęk przed konkretnym zabiegiem, przyrządem lub urządzeniem u dentysty. Pacjenci cierpiący na dentofobię boją się np. bólu związanego zabiegiem, poczucia skrępowania w fotelu, a także tego, że mogą się zakrztusić. Odczuwają także silny lęk na widok wiertła, jasnej lampy, a nawet charakterystycznego dla dentysty zapachu.

Dentofobii często towarzyszy także inna fobia - aichmofobia, czyli paniczny lęk przed igłą. Osoby doświadczające jej, już na sam widok strzykawki wpadają w panikę. U wielu osób prowadzi to do nagłego wzrost ciśnienia krwi, a niejednokrotnie drżenia ciała, omdleń, nudności, suchości w ustach i gwałtownego pocenia się.

- - mówi lek. stom. Paweł Ponichtera z gabinetu Czar-Dent w Białymstoku.

Ukrywają igłę

Od niedawna istnieją jednak rozwiązania, dzięki którym można zminimalizować objawy związane z aichmofobią. Coraz więcej gabinetów zastępuje tradycyjne strzykawki i karpule urządzeniami do komputerowego, łagodnego podawania znieczuleń Wand. Urządzenie to, choć posiada igłę to jest ona cienka, krótka, a do tego sprytnie ukryta przed pacjentem.

- - mówi dr Ponichtera.

A to dopiero początek sposobów na aichmofoba. Specjalna rotacyjna technika prowadzenia końcówki w tkankach sprawia, iż pacjent nie odczuwa jej obecności w organizmie. Dzieje się tak również dlatego, iż cały czas w trakcie wprowadzania igły w głąb tkanek aplikowany jest płyn znieczulający.

- - mówi.

Nie poczujesz już bólu

Niewyczuwalne jest także podanie samego płynu. Tempem jego wprowadzenia steruje bowiem komputer. To mikroprocesor, a nie ręka lekarza odmierza kolejne dawki anestetyku, dzięki czemu wchłania się on stopniowo z tzw. prędkością fizjologiczną, powoli rozchodząc się w tkance.

- - mówi specjalista.

Potwierdzają to wyniki badań opublikowane na łamach "British Dental Journal". Wynika z nich, że aż 47 proc. znieczulanych Wand zupełnie nie odczuwa kontaktu igły z dziąsłem, a 52,5 proc. określa kontakt jako „delikatny”. Dla porównania w przypadku znieczulenia tradycyjną strzykawką zerowy ból odczuwa zaledwie 12,5 proc. pacjentów, a aż 72,5 proc. określa go jako odczuwalny.

- - mówi dr Ponichtera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj