Młoda Francuzka, nosicielka wirusa HIV, od dwunastu lat jest zdrowa, choć nie bierze żadnych leków. Co prawda nie można mówić o całkowitym wyleczeniu choroby, ale naukowcy mają nowe nadzieje związane z tym przypadkiem.
Po raz pierwszy w historii zdarza się, by u dziecka zarażonego HIV zaobserwowano tak zwaną trwałą remisję. Dziewczynka zaraziła się od swojej matki albo pod koniec ciąży, albo podczas porodu. Gdy miała trzy miesiące podano jej leki antyretrowirusowe. Przestała je brać po pięciu latach. Dziś liczba wirusów w jej organizmie jest tak mała, że nie można ich wykryć, podkreślali jej lekarze na konferencji Międzynarodowego Towarzystwa AIDS w kanadyjskim Vancouver.
- - tłumaczy BBC australijska wirusolog Sharon Lewin. Zdaniem innych ekspertów jeden przypadek to faktycznie za mało, by mówić o przełomie i dlatego potrzebne są szeroko zakrojone eksperymenty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane