Dziennik Gazeta Prawana logo

Przełom! Dentyści mogą teraz znieczulić pojedynczy ząb

9 kwietnia 2015, 23:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kobieta u dentysty
Kobieta u dentysty/Shutterstock
Nie lubisz uczucia drętwiejącej twarzy podczas zabiegu u dentysty? Jest już na to sposób. Dzięki coraz popularniejszemu komputerowemu znieczuleniu dentyści mogą znieczulić dziś wybrany, pojedynczy ząb, bez efektu odrętwienia ust, policzków i języka. Jak to możliwe?

Znieczulenie może nie boleć

Coraz częściej zamiast strzykawką, znieczulani jesteśmy u dentysty komputerem Wand. Powód? Podanie płynu znieczulającego w ten sposób jest bardzo łagodne i minimalnie inwazyjne - przekonują stomatolodzy.

W metodzie tej to komputer, a nie ręka lekarza steruje tempem podania płynu znieczulającego, odmierzając kolejno jego dawki. Dzięki temu jest ono na tyle powolne i stopniowe, że nie powoduje rozpychania tkanek i bólu, jaki często towarzyszy tradycyjnemu zastrzykowi. Ponad to będący pod stałą kontrolą komputera płyn lepiej się wchłania i skuteczniej znieczula leczone miejsce.

- - wyjaśnia lek. dent. Paweł Ponichtera z gabinetu Czar-Dent w Białymstoku.

Znieczula tylko jeden ząb

Ale to nie jedyne zalety komputerowego znieczulenia Wand. Dentyści mają teraz także możliwość znieczulania pojedynczego zęba - konkretnie tego, który wymaga leczenia. Jeszcze do niedawna był to zabieg trudny do wykonania i obarczony sporym ryzykiem powikłań.

Dzięki technologii Wand znieczulenie pojedynczego zęba jest wykonywane zupełnie inaczej niż tradycyjnymi metodami i wykorzystuje się je np. w sytuacji, kiedy konieczne jest usunięcie pojedynczego zęba stałego lub mlecznego, leczenie kanałowe np. przy ostrych stanach zapalnych miazgi, leczenie zachowawcze np. borowanie, założenie plomby.

Znieczulenie jednego zęba stało się znacznie łatwiejsze i bezpieczne dzięki nawigowanemu przez komputer wprowadzeniu igły, do szpary ozębnowej, czyli przestrzeni wzdłuż korzenia zęba i podaniu płynu znieczulającego pod bezpiecznym, niskim ciśnieniem, kontrolowanym przez mikroprocesor.

- - mówi dr Ponichtera.

Co to oznacza w praktyce? Po takim znieczuleniu możemy nie tylko normalnie mówić i panujemy nad mimiką twarzy, możemy także swobodnie komunikować się z lekarzem w trakcie zabiegu. Do minimum spada także ryzyko bezwiednego nagryzienia języka, policzków czy warg, które zdarza się po wyjściu z gabinetu. Jest to szczególnie ważne w leczeniu dzieci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj