MARTA NOWIK: Jak działa pigułka „dzień po”?

PROF. KRZYSZTOF ŁUKASZUK: Preparat EllaOne, który obecnie wzbudza tyle kontrowersji, zawiera octan uliprystalu. Mechanizm jej działania polega na hamowaniu lub opóźnianiu owulacji. Substancja aktywna wpływa także bezpośrednio na endometrium, czyli błonę śluzową macicy. W uzasadnionych przypadkach pigułka może być stosowana jako forma antykoncepcji po stosunku, jednak powinna być przyjęta nie później niż w ciągu 5 dni (czyli 120 godzin) od współżycia, a optymalnie – w okresie pierwszych 24 godzin. Skuteczność zależy od czasu przyjęcia preparatu i czynników indywidualnych i wynosi powyżej 90 proc., jeśli tabletka została przyjęta szybko, w pierwszych 12 godzinach po stosunku.

Na rynku dostępne są także środki antykoncepcji "po stosunku", takie jak Postinor czy Levonelle zawierające lewonorgestrel. Substancja ta, oddziałując na skład śluzu szyjkowego, tworzy barierę dla plemników w drogach rodnych. Poprzez zmiany w błonie śluzowej macicy minimalizuje także szanse na zagnieżdżenie zarodka, zaś w okresie przedowulacyjnym może zahamować owulację.

Czy są to środki antykoncepcyjne, czy wczesnoporonne?

Biorąc pod uwagę sposób działania, antykoncepcja postkoitalna nie jest środkiem wczesnoporonnym. Stosowane w niej substancje czynne mają uniemożliwić zapłodnienie lub implantację, a więc nie dopuścić do ciąży.

Jakie mogą być skutki uboczne antykoncepcji „po stosunku”?

Chciałbym podkreślić, że ten rodzaj antykoncepcji zawsze powinien być traktowany jako ostateczność. Nie powinno się nadużywać takich preparatów ani stosować ich regularnie. Warto też wiedzieć, że stwierdzenie u pacjentki ciąży jest przeciwwskazaniem do zastosowania preparatu. Przyjmowanie leków hormonalnych może być w niektórych przypadkach niebezpieczne i nieść ze sobą działania niepożądane. Dawki zawarte w pigułkach „po stosunku” mogą powodować chwilowe zachwianie równowagi hormonalnej. U większości kobiet jednorazowe zażycie leku, poza złym samopoczuciem, prawdopodobnie nie będzie miało konsekwencji. Czasami jednak skutki są długofalowe. Pacjentki mogą skarżyć się na bóle brzucha, głowy, mięśni, zaburzenia nastroju, rozregulowanie cyklu, dolegliwości ze strony układu pokarmowego (mdłości, niestrawność, wymioty), uczucie zmęczenia czy osłabienia.

Czy są jakieś przeciwwskazania do zażywania pigułki „dzień po”?

Tak, to między innymi nadwrażliwość na substancję czynną leku lub inne jego składniki, choroby nerek i/lub wątroby. Zawsze, jeśli kobieta ma wątpliwości, czy zastosowanie leku będzie dla niej bezpieczne, powinna skonsultować się z lekarzem.

Rząd ma pomysł, by wprowadzić ograniczenie wiekowe sprzedaży pigułki „dzień po”. Czy rzeczywiście antykoncepcja awaryjna jest niebezpieczna dla nastolatek?

W przypadku młodych kobiet istnieje ryzyko nadużywania tej antykoncepcji ze względu na brak odpowiedniej wiedzy. Rozsądne korzystanie z tego typu środków nie powinno mieć negatywnego wpływu na przyszłą płodność. Konsultacja lekarska może być uzasadniona u nastolatek czy młodych pań – jest to też okazja, by skontrolować stan zdrowia, wykonać badania profilaktyczne i porozmawiać ze specjalistą. Moim zdaniem ograniczanie dostępu jest kwestią wtórną wobec potrzebnych działań edukacyjnych, zwłaszcza w obszarze seksualności i płodności człowieka. Być może wtedy nie będzie potrzeby częstego sięgania po pigułkę „po”. Warto też, by i młode, i dojrzałe kobiety miały pełną świadomość tego, kiedy sięgać po pigułkę „po” i jakie są potencjalne ryzyka z tym związane.