Badania WHO pokazują, że wzrost podatku, który zwiększa ceny wyrobów tytoniowych o 10 procent, powoduje zmniejszenie konsumpcji tytoniu o około 4 procent w krajach o wysokich dochodach. Z kolei w większości państw o niskich i średnich dochodach ogranicza popyt na tytoń nawet o 8 procent.

Reklama

Światowy Raport Zdrowia z 2010 mówi, że wzrost akcyzy tytoniowej o połowę przyniósłby ponad 1,4 miliarda dolarów dodatkowych funduszy w 22 państwach o niskich dochodach. Jeżeli środki te przeznaczy się na cele zdrowotne, to wydatki na zdrowie rządów tych krajów mogą wzrosnąć nawet o 50 procent.

Pomysł Dnia bez Tytoniu przywędrował do nas ze Stanów Zjednoczonych. W Polsce od ponad 20 lat towarzyszy mu akcja rzucania palenia, organizowana przez Fundację "Promocja Zdrowia". Od początku tej inicjatywie patronuje Polskie Radio. Do tej pory papierosy rzuciło już ponad 3 miliony rodaków.

Dziś w wielu miastach Polski odbędą się happeningi, konkursy edukacyjne, będzie też można uzyskać pomoc w punktach poradnictwa, jak zerwać z nałogiem. Palenie tytoniu to przewlekła, nawracająca choroba wynikająca z uzależnienia od nikotyny. Bierne palenie szkodzi zdrowiu, tak samo, jak aktywne. Co roku z tego powodu na świecie umiera blisko 6 milionów osób. W Polsce prawie 70 tysięcy. To 14 razy więcej niż ginie w wypadkach samochodowych.

W Polsce pali 33 procent dorosłych. Około 10. milionów osób pali regularnie 15-20 papierosów dziennie. Z tej liczby prawie 5 milionów pali dłużej niż 20 lat.

Światowa Organizacja Zdrowia uznała palenie papierosów za czwartą plagę ludzkości, po groźbie wybuchu bomby atomowej, głodzie oraz epidemii AIDS. Palenie tytoniu wywołuje więcej zgonów, niż jakakolwiek substancja chemiczna.

Obecnie coraz popularniejsze są e-papierosy, jednak o ich wpływie na zdrowie będzie można mówić dopiero za 20-30 lat, ponieważ choroby związane z paleniem rozwijają się powoli. Poziom szkodliwych substancji w dymie z e-papierosów jest od kilku do kilkuset razy niższy niż w zwykłym dymie tytoniowym. W Polsce specjaliści i lekarze alarmują, że nie ma uregulowań prawnych dotyczących składu płynów do e-papierosów. Na przykład kontrola inspekcji handlowej w Gdańsku wykazała, że w niektórych wykryto rakotwórczy arsen.

Według wyliczeń naukowców, wypalając około 20 papierosów w ciągu dnia, wprowadzamy do płuc 4000 substancji chemicznych, w tym około 40 rakotwórczych, zawartych w dymie papierosowym. Są to między innymi nikotyna, amoniak, aceton, butan, cyjanek, formaldehyd, metanol, tlenek węgla oraz polon - pierwiastek promieniotwórczy.

Na działanie tych substancji narażone są także osoby nie palące, na przykład - dzieci palących rodziców. Boczny strumień dymu tytoniowego zawiera 35 razy więcej dwutlenku węgla i 4 razy więcej nikotyny, niż dym wdychany przez aktywnych palaczy.

W 2003 roku WHO przyjęła pierwszy traktat antynikotynowy. Układ jest pierwszym w historii międzynarodowym porozumieniem dotyczącym zdrowia publicznego. Podpisany przez 192 kraje członkowskie WHO, ratyfikowany przez 162, wszedł w życie w 2005 roku. Dokument nakłada ograniczenia na reklamę, marketing i sprzedaż wyrobów tytoniowych. Przewiduje między innymi zakaz reklamowania i zakaz palenia tytoniu w miejscach publicznych. Potwierdza też prawo wszystkich ludzi do najwyższego poziomu zdrowia.

Konwencja Idea Dnia bez Tytoniu, nazywanego też Dniem bez Papierosa, narodziła się w latach 70. w Stanach Zjednoczonych. Dzień został ustanowiony przez Światową Organizację Zdrowia w 1988 roku. Z kolei w trzeci czwartek listopada, od 1974 roku, obchodzony jest Światowy Dzień Rzucania Palenia, z inicjatywy amerykańskiego dziennikarza Lynna Smitha, zatwierdzony przez Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem. Akcja przyjęła się w wielu krajach na świecie, w tym w Polsce.