Zegar biologiczny przestawia pory czuwania i snu według określonego rytmu. Niezależnie od tego czy w nocy śpimy dobrze czy źle, zawsze między 14 a 16 rośnie poziom senności. Właśnie w tym czasie ulegają osłabieniu wszystkie funkcje poznawcze. Popełniamy więcej błędów, pracujemy wolniej i mniej efektywnie.

Reklama

Do regularnego ucinania sobie drzemki w ciągu dnia przyznało się 30 proc. Polaków. Gdy praca to uniemożliwia, ta grupa ludzi jest przemęczona. Warto pozwolić pracownikowi odpocząć, ponieważ zdecydowanie wpłynie to na jakość wykonywanej pracy.

Niepokój może wzbudzać nadmierna senność w innych godzinach w ciągu dnia. Może to być zwiastun różnych dolegliwości. Paradoksalnie bezsenność przyczynia się do nadmiernej senności. Szczególnie na początku choroby osoby nie wysypiające się w nocy, odczuwają senność w ciągu dnia.

Właśnie pacjentom chorującym na bezsenność zdecydowanie zabrania się drzemek. - Jeżeli pacjent z bezsennością zdrzemnie się w ciągu dnia, zabiera sobie godziny ze snu nocnego, przez co rano budzi się jeszcze bardziej niewyspany. Wzmaga to senność w ciągu dnia, a z czasem może prowadzić do odwrócenia rytmu okołodobowego - twierdzi specjalista od leczenia bezsenności, dr Michał Skalski i dodaje: - Drzemki są zakazane przez pierwsze kilka do kilkunastu tygodni leczenia. Radzimy, aby senność w ciągu dnia pokonać (…). Później, w trakcie leczenia, kiedy stan pacjenta się poprawia, dopuszczamy kontrolowane drzemki trwające ok. 15 - 20 minut.

Niedobór snu nocnego może być także wynikiem spłycenia snu. - Klasycznym przykładem są zaburzenia oddychania oraz zaburzenia ruchowe podczas snu. Pacjent musi się zmagać z utrudnieniami w nocy, zamiast spać głębokim, wolnofalowym snem. Sen jest przez te dolegliwości spłycony i człowiek mimo przespania 8 - 10 godzin może czuć się zmęczony, niewyspany - twierdzi dr Skalski.

Na nadmierną senność w ciągu dnia mogą mieć wpływ inne choroby, które oddziałują na poziom cukru czy ciśnienia. Sprawiają, że zwiększa się poczucie zmęczenia.