Dziennik Gazeta Prawana logo

Komary, kleszcze, meszki, osy. Jak skutecznie odstraszyć owady?

17 maja 2013, 00:11
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Komar
Komar/PAP Life
Nie ustrzeże się przed nimi żaden miłośnik leśnego spaceru, kajakowego spływu, uczestnik grilla i pikniku. Już po południu atakują meszki, wieczorem - komary. Na kleszcze uważajmy nawet w środku miasta, na osy - jedząc na powietrzu owoce, słodkości czy pijąc soki.

Komary

Spotkanie z komarami to nic miłego - wiedzą o tym wędkarze, grzybiarze i inni miłośnicy relaksu na świeżym powietrzu. Komary znajdują nas bez trudu. Wabi je podwyższone stężenie dwutlenku węgla w wydychanym przez nas powietrzu oraz kwas mlekowy i inne składniki potu. Jako wrażliwe na temperaturę ciała, pędzą przede wszystkim do młodych mężczyzn, dzieci i kobiet w okresie owulacji.

Samce komarów żywią się nektarem kwiatów, nas atakują samice. Przykładają nam do skóry kłujkę, a potem puszczają w ruch szczęki w kształcie lancetu zaopatrzonego w haczyki. Do ranki wstrzykują ślinę, która zapobiega krzepnięciu krwi. Odlatują, kiedy nie są w stanie przełknąć już kropli więcej.

Ślina samicy zawiera substancję chemiczną podrażniającą skórę, co może prowadzić do reakcji alergicznej. Po jej ukłuciu skóra czerwienieje, puchnie i swędzi. Pomagają na to chłodne okłady, łagodzące żele czy środki w rodzaju panthenolu. W przypadku poważniejszych problemów, zwłaszcza u dzieci, warto się zgłosić do lekarza, który zaleci np. wapno i leki przeciwhistaminowe.

Larwy komarów rozwijają się w środowisku wodnym, dlatego uciążliwość tych owadów odczuwają głównie mieszkańcy okolic podmokłych. Zdarzają się lata, kiedy - zwłaszcza wieczorami - całe chmary komarów patrolują łąki, okolice jezior i rzek. Czasami, np. po powodzi, ich występowanie może osiągać rozmiary plagi. Wtedy lokalne władze wdrażają programy masowego zwalczania komarów.

Przed dorosłymi, głodnymi komarami można się jednak chronić. Skuteczne są gęste siatki w oknach i moskitiery, przez które owady się nie prześlizną. Natomiast dźwiękowe odstraszacze nie są raczej godne polecenia, w przeciwieństwie do elektrycznych fumigatorów, podłączanych do gniazdka elektrycznego. W sklepach dostępne są też odstraszające spiralki (kadzidełka) oraz spraye, żele, sztyfty i płyny. Opinię najskuteczniejszych mają preparaty zawierające środek o nazwie DEET, jednak w wysokich stężeniach może on drażnić skórę. Preparaty lepiej zmyć ze skóry po kilku godzinach. W przypadku dzieci należy spryskiwać raczej odzież niż delikatną skórę i używać odpowiednich, łagodnych środków.

Wśród metod naturalnych wymienia się olejki eteryczne (np. z trawy cytrynowej, który odstrasza także muchy i meszki, goździkowy, z mięty pieprzowej, geranium, lawendowy czy bazyliowy). Po zmieszaniu ze zwykłym olejem lub alkoholem można nimi spryskać włosy albo ubranie (ale nie skórę, zwłaszcza u dzieci, gdyż mogą uczulać). Dość rozbieżne są opinie o skuteczności nacierania octem, witaminą B czy kamforą.

Osy

Utrapieniem letnich spotkań przy grillu, osób zbierających owoce w sadach i sklepów cukierniczych, są osy. Chętnie poszukują słodkości. Próbując się dostać do owoców, słodyczy, a nawet mięs, potrafią wlatywać do domów. Użądlenie osy w jamie nosowo-gardłowej oraz w układzie oddechowym, ze względu na obrzęk, może być bardzo niebezpieczne. Warto o tym pamiętać i zachować czujność, kiedy raczymy się owocami albo pijemy z butelki czy puszki, której zawartość trudno jest obserwować.

Osa może żądlić wielokrotnie i boleśnie. Panuje przekonanie, że aby wywołać śmierć dorosłego człowieka, potrzeba aż kilkuset użądleń. Wyjątkiem są osoby uczulone, u których jad może wywołać wstrząs anafilaktyczny. Aby unikać ukąszeń os (i pszczół), lepiej unikać perfum i zapachowych mydeł. Warto też unikać ubrań w jaskrawych kolorach. Jasne barwy i intensywne wonie zwracają uwagę owadów, które odżywiają się nektarem i są bardzo wrażliwe na bodźce kojarzące się z kwiatami.

Szerszenie

Największym przedstawicielem osowatych w Europie Środkowej są szerszenie. Teoretycznie nie są groźniejsze od os, zazwyczaj bywają mniej od nich agresywne i trudniej je sprowokować do ataku. Kiedy jednak użądlą, pojawia się zaczerwienienie i silny obrzęk. Atak szerszenia jest boleśniejszy od innych użądleń z powodu większego żądła i toksycznego jadu, powodującego silne pieczenie. U osób uczulonych może to wywołać wstrząs anafilaktyczny.

O wiele częściej niż na spotkanie z szerszeniem jesteśmy narażeni na szarże meszek, których pełno jest na łąkach i w pobliżu wody. Tylko samice są żądne krwi. Chmarami potrafią napadać na zwierzęta gospodarskie i ludzi. Zazwyczaj atakują od maja, głównie za dnia, od godz. 14 do ok. 17.

Meszki

Meszki nie przenoszą chorób, ale ich ślina jest toksyczna i może powodować silne reakcje alergiczne. Ukłucia są bolesne i pozostawiają wyraźny ślad. W miejscach ukłuć powstają bolesne zmiany, utrzymujące się nawet ponad tydzień. Wiele osób jest na meszki uczulonych. Mogą u nich wystąpić duże obrzęki i wysoka gorączka. Gdy wystąpią objawy ogólne: bóle stawów, zaburzenia rytmu serca, dreszcze, podwyższona temperatura - należy się zgłosić do lekarza. Podobnie jak wtedy, gdy odczyny na skórze osiągną wielkość orzecha włoskiego, z ciemnym środkiem.

Najlepszą ochroną przed meszkami jest unikanie otwartych przestrzeni w okolicach ich wylęgu i osłonięcie okien moskitierami. Polecane są szczelne okrycie ciała i repelenty. Można próbować olejków eterycznych (waniliowy, goździkowy, miętowy itp.). Miejsca ukąszeń dobrze jest przemywać, a na ślady po ugryzieniach stosować chłodne okłady z roztworu wody i octu lub sody oczyszczonej. Tuż po ukąszeniu można stosować maści, dostępne w aptekach bez recepty.

Kleszcze

Coraz bardziej popularne, a do tego stosunkowo groźne, są kleszcze, których z roku na rok przybywa. Opanowują okolice, w których dotychczas nie występowały, np. miejskie trawniki i parki. W każdym stadium rozwojowym (larwy, nimfy i postaci dorosłe), by dalej się rozwijać, kleszcz musi przynajmniej raz wyssać krew zwierzęcia kręgowego. Na ofiary czają się w trawie i na niskich krzewach. Najłatwiej je "złapać" na brzegach lasów, na błoniach nad rzekami i stawami, w zagajnikach z zaroślami, paprociami, czarnym bzem i leszczyną. Są wyjątkowo aktywne od maja do czerwca oraz od września do października.

Kleszcze uczestniczą w przenoszeniu chorób, np. boreliozy, kleszczowego zapalenia mózgu czy babezjozy. Można je zwalczać za pomocą okresowych oprysków (np. na placach zabaw w parkach). Na prywatnych posesjach, aby zmniejszyć ryzyko występowania kleszczy, właściciele wycinają krzewy i krótko koszą trawę.

Kleszcze można odstraszyć repelentami, zwłaszcza z permetryną i DEET. Zabezpiecza przed nimi odpowiedni ubiór (spodnie, długie rękawy, kryte buty). Po powrocie ze spaceru należy dokładnie obejrzeć całe ciało. Zaplątane w ubraniu kleszcze przeżyją pranie, ale zabije je strumień gorącego powietrza z suszarki.

Wczepione pasożyty najlepiej usuwać przy pomocy pęsety lub specjalnych urządzeń dostępnych w aptekach. Wbrew powszechnym opiniom kleszczy nie wolno zgniatać, przypalać ani niczym smarować. Miejsce po ukąszeniu należy obserwować i szybko zgłosić się do lekarza w razie rumienia, obrzęku lub pojawienia się objawów podobnych do grypowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP Life
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj