Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy endokrynolodzy mają się czym chwalić...

27 września 2012, 15:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
doktor lekarz
Długie kolejki do endokrynologów wynikają też z faktu, że lekarze rodzinni są często zmuszeni do przekazywania pacjentów od razu do specjalisty/Shutterstock
Liczba endokrynologów w stosunku do mieszkańców jest w Polsce dwukrotnie wyższa niż w wielu krajach UE, a opieka endokrynologiczna jest na zadowalającym poziomie - uznali organizatorzy rozpoczętego w Poznaniu XX Zjazdu Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego.

Liczba endokrynologów w stosunku do mieszkańców jest w Polsce dwukrotnie wyższa niż w wielu krajach UE, a opieka endokrynologiczna jest na zadowalającym poziomie - uznali organizatorzy rozpoczętego w czwartek w Poznaniu XX Zjazdu Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego.

W trwającym do soboty spotkaniu weźmie udział ponad tysiąc lekarzy specjalizujących się w endokrynologii. Zaplanowano ponad 100 wykładów.

Jak przypomniał w czwartek na konferencji prasowej w Poznaniu konsultant krajowy w dziedzinie endokrynologii, prof. Andrzej Lewiński, najczęściej występujące w Polsce zaburzenia czynności gruczołów dokrewnych to choroby tarczycy, choroby związane z zaburzeniami miesiączkowania, a także otyłość.

Według organizatorów zjazdu, Polska jest przykładem kraju, który osiągnął sukces w zakresie świadomości społecznej istnienia chorób związanych z tarczycą. - powiedział prof. Lewiński.

Jak ocenił, opieka endokrynologiczna w klinikach w Polsce jest dobra, opieka ambulatoryjna jest na zadowalającym poziomie.

Przedstawiciele towarzystwa podkreślają, że problem z dostępem do specjalistów od wielu lat nie polega na zbyt małej liczbie endokrynologów, ale na tworzeniu takich warunków finansowania opieki specjalistycznej, by lekarzom opłacało się pracować w państwowej służbie zdrowia.

- tłumaczył Lewiński.

Według niego, długie kolejki do endokrynologów wynikają też z faktu, że lekarze rodzinni są często zmuszeni do przekazywania pacjentów od razu do specjalisty. W jego opinii, gdyby możliwości lekarzy rodzinnych, związane np. z oznaczaniem hormonów na koszt NFZ, były nieco większe, mogliby oni objąć opieką wielu przewlekle chorych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj