Służby sanitarne szacują, że ok. 9,6 miliona dzieci udało się uchronić od śmierci z powodu odry w latach 2000-2010, po wielkiej akcji szczepień. Według badaczy liczba zgonów spadła w tym czasie o 74 proc., z ponad 735 tys. do ponad 139 tys.

Reklama

Naukowcy zastrzegają, że dysponują wiarygodnymi danymi tylko dla 65 krajów. W kolejnych 128 państwach szacunki powstały na podstawie modeli matematycznych.

Mimo znacznego spadku niespełnione zostały cele WHO, które przewidywały redukcję zgonów z powodu odry o 90 proc. do 2010 roku.

Ekspert ds. odry w WHO Peter Strebel zwrócił uwagę, że obecnie obszar szczepień obejmuje 85 proc. i jest na najwyższym zanotowanym kiedykolwiek poziomie.

Odra jest wysoce zaraźliwą chorobą wieku dziecięcego. Szerzy się drogą kropelkową, głównie w tych miejscach, gdzie jest dostatecznie duża grupa osób niezaszczepionych lub tych, które utraciły już odporność. Powstają wtedy tzw. miniepidemie, które wybuchają najczęściej w tych krajach, gdzie poziom tzw. wyszczepienia ludności spada poniżej 90 proc.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>