Z badań przedstawionych przez prof. Alessandrę Graziottin z Centrum Ginekologii i Seksuologii w Mediolanie podczas II Międzynarodowego Kongresu "Kobieta i Mężczyzna", który w piątek rozpoczął się w Warszawie, wynika, że 29 proc. Europejek od 18. do 70. roku życia uskarża się na obniżony popęd seksualny. 22 proc. odczuwa zaburzenia pożądania, 19 proc. ma kłopoty z osiąganiem orgazmu, a 14 proc. odczuwa ból podczas stosunku, zaś 27 proc. kobiet w wieku 40-80 lat nie jest w ogóle zainteresowanych seksem.

Reklama

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Przyczyną tych zaburzeń mogą być zaburzenia hormonalne, związane np. z menopauzą, jak również choroby, głównie układu krążenia, oraz zaburzenia nastroju - powiedział prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Podkreślił jednak, że dolegliwości seksualne w większości przypadków mogą być skutecznie leczone, zarówno przy użyciu leków, jak i psychoterapii.

Specjalista namawiał, by kobiety z problemami seksualnymi zgłaszały się do seksuologa wraz z partnerem, gdyż efekty leczenia są wtedy najlepsze. Podobnie jest też w przypadku mężczyzn narzekających na osłabienie libido, impotencję i przedwczesny wytrysk.

Wspólna terapia zawsze przynosi lepsze efekty, niestety w naszym kraju zaledwie 10 proc. osób przychodzi do seksuologa z partnerem lub partnerką - dodał specjalista.

Czytaj także: Seks jest przereklamowany. Kobiety bardziej pragną czegoś innego >>>