O tym, jak bardzo kobiety żyją pod dyktando swoich hormonów, świadczą wyniki najnowszych badań kanadyjskich naukowców z University of Lethbridge w Alberta. Sprawdzali oni, kiedy panie mają najwięcej fantazji seksualnych. Do eksperymentu zaprosili 27 heteroseksualnych kobiet w wieku 18-30 lat. Żadna nie miała stałego partnera ani nie przyjmowała środków hormonalnych. Panie przez miesiąc codziennie odnotowywały swoje kosmate myśli w specjalnym dzienniczku. Oddawały również próbkę moczu, by określić poziom hormonów.

Reklama

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Szczyt kobiecych erotycznych fantazji seksualnych przypada na okres owulacji – czytamy w „Daily Mail”, powołującym się na publikację w „Archives of Sexual Behavior”. Kobiety w ciągu tych dni fantazjowały średnio 1,3 razy, zaś podczas innych dni – średnio 0,8 razy. Uczeni odnotowali również, że w czasie owulacji kobiety są bardziej pobudzone i otwarte na nowe znajomości.

Wcześniejsze badania wykazały, że kobiety mają fantazje seksualne średnio raz w tygodniu. Tymczasem okazuje się, że zdecydowanie częściej. Obecny eksperyment pokazał również, że kobiety podczas fantazji przypadających na okres owulacji skupiają się bardziej na treściach emocjonalnych niż wizualnych. To pokazuje, że kobieta „podskórnie” zabezpiecza się przed ewentualną ciążą (bardzo prawdopodobna z powodu owulacji) z partnerem, z którym łączyłyby ją uczucia.