Nowe odkrycie jest zasługą dr. Adama Ostrzeńskiego, ginekologa, który pochodzi z Polski i który studiował medycynę w Polsce, ale już pracę podjął w Stanach Zjednoczonych. Na łamach „Journal of Sexual Medicine” dowodzi on, że odnalazł punk G i tym samym potwierdza „anatomiczne istnienie” najwrażliwszej strefy erogennej kobiety.

Reklama

Czytaj także: Punkt G jednak nie istnieje? Naukowcy są bezradni >>>

Gdzie jest ten cudowny punkt? Zlokalizowanie jego wcale nie było łatwe, bo według dr. Ostrzeńskiego (obecnie pracującego w Institute of Gynecology in St. Petersburg na Florydzie) jest on mniejszy od paznokcia – ma 8,1 mm długości, 3,6 mm szerokości. Ale udało się. Otóż punkt G znajduje się na przedniej ścianie pochwy – czytamy w serwisie naukowym EurekAlert.

Odkrycie dr. Ostrzeńskiego budzi kontrowersje. Punkt G odnaleziono bowiem w ciele zmarłej 83-letniej kobiety. Mały „guziczek” ukrywał się pod warstwami tkanek wyściełających wewnętrzną ścianę pochwy. Jak przyznaje Irwin Goldstein, redaktor naczelny „The Journal of Sexual Medicine”: To studium przypadku jednej zmarłej kobiety należy dodać do rosnącej literatury dotyczącej seksualnej anatomii kobiety oraz jej fizjologii.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>