Dziennik Gazeta Prawana logo

Obiecanki ministra Arłukowicza dla kobiet. Bez bólu i za darmo

8 marca 2012, 07:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
bartosz arłukowicz minister zdrowia sejm
bartosz arłukowicz minister zdrowia sejm/Newspix
Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz zapowiada, że każda rodząca kobieta będzie mogła liczyć na znieczulenie. Dla pacjentek będzie ona na życzenie i zawsze za darmo. Ma być wliczona w cenę porodu, za który płaci NFZ.

Znieczulenia dla wszystkich rodzących – taki rewolucyjny pomysł znajduje się w programie, nad którym prace kończy właśnie resort zdrowia. Lada chwila zaakceptuje go kierownictwo ministerstwa. W efekcie zmian każdy oddział położniczy będzie musiał w praktyce stale korzystać z usług anestezjologów. Poszerzone zostaną również kwalifikacje położnych. Powstanie szeroki wachlarz sposobów łagodzenia bólu – od masaży przez gaz rozweselający i opioidy po znieczulenie zewnątrzoponowe. To niektóre z propozycji, które znalazły się w przygotowywanym projekcie.

Prace nad kodeksem zasad łagodzenia bólu podczas porodu zaczęły się w 2010 r. Teraz minister Bartosz Arłukowicz chce je wprowadzić w życie. – mówi DGP.

I wskazuje jako przykład dobrej praktyki Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny PUM nr 2 w Szczecinie. Tutaj dwa lata temu wprowadzono usługę znieczulenia dla każdej rodzącej. – mówi Rafał Rzepka, adiunkt w szczecińskim szpitalu.

Z szacunków placówki wynika, że liczba kobiet, które decydują się na znieczulenie na życzenie, jest niewielka: nie przekracza 15 proc. Dlaczego więc nie wszystkie szpitale wprowadziły taką możliwość? Problemem są przede wszystkim, jak zwykle, pieniądze.

Jak wynika z rozmów z lekarzami ze szpitali, które już takie praktyki wprowadziły, aby rozwiązania proponowane przez ministra Arłukowicza nie stały się martwym prawem, musi być spełnionych kilka warunków. Z jednej strony dobra organizacja w szpitalu, a z drugiej lepsza wycena porodów. Trzeba opłacić anestezjologa, a kosztów tych nie zwraca Narodowy Fundusz Zdrowia. Za poród, bez względu na to, czy jest naturalny, czy jest cesarką, czy trwa dwie godziny, czy kilka dni – wycena jest identyczna: 33 punkty, czyli 1700 zł.

Jak twierdzi Rzepka, w związku z niemal automatycznym wyrażaniem zgody na znieczulenia jego szpital finansowo traci. Uważa on jednak, że wskazaniem do leczenia bólu jest jego występowanie, więc szpital ma obowiązek taką usługę świadczyć. Tymczasem w niektórych klinikach w ogóle nie istnieje taka możliwość (znieczulenie jest tylko przy wskazaniach medycznych, czyli konkretnych chorobach u rodzących), jednak w wielu placówkach szpitale pobierają za taką usługę wysokie opłaty. W warszawskim Szpitalu im. Księżnej Anny Mazowieckiej za eliminację bólu w czasie porodu trzeba zapłacić 500 zł.

Zdaniem szpitala, gdyby nie opłaty od decydujących się na znieczulenie, rodzące, które z powodów medycznych muszą zostać znieczulone, ale np. ich na to nie stać, musiałyby zawsze rodzić w bólu. Szpital nie udźwignąłby takiego obciążenia finansowego.

W części szpitali znieczulenie kosztuje nawet 500 złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj