Prezerwatywy to żadna nowość. Uczą się o nich dzieci w szkołach, można je bez trudu kupić za kilka złotych i są zdecydowanie najczęściej używanym środkiem antykoncepcyjnym. Z tym większym zdumieniem czyta się najnowsze ustalenia uczonych z The Kinsey Institute Condom Use Research Team (CURT). Przeprowadzili oni analizę 50 artykułów z lat 1995-2011, które zawierały dane dotyczące stosowania prezerwatyw i skuteczności tego środka antykoncepcyjnego. Badania te dotyczyły 14 krajów, ale większość pochodziły z Wielkiej Brytanii, USA i Kanady. Po ich przeanalizowaniu uczeni wypunktowali typowe błędy użytkowników prezerwatyw. Błędy, których skutki są bardzo poważne – zakażenie chorobą weneryczną lub niechciana ciąża – podaje „Daily Mail”, powołując się na publikację w piśmie „Sexual Health”.

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Przede wszystkim prezerwatywy są zakładane za późno. Do nakładania kondomu po tym jak seks już na dobre się zaczął przyznaje się nawet 51 procent osób. Co gorsza, wielu mężczyzn zmaga się z wieloma problemami podczas zakładania prezerwatywy. Aż 45 proc. ma wątpliwości, czy pozostawiać na końcu wolne miejsce, które wypełni się nasieniem podczas wytrysku. A nawet jedna czwarta panów twierdzi, że nieprawidłowo rozwija „gumę” przed nasunięciem jej na penisa i... do 30 procent z nich nie przestaje tego robić, więc w efekcie uprawiają seks z prezerwatywą założoną na „lewą stronę”.

Szczególnie zadziwiający jest wynik dwóch badań, w którym aż 75 proc. mężczyzn i 82 proc. kobiet przyznaje, że nie sprawdzają, czy prezerwatywa nie jest uszkodzona mechanicznie, zanim ją zastosują.

Czytaj także: Podrap kostkę. To przyjemne jak seks >>>