Dziennik Gazeta Prawana logo

Absurd w NFZ. Wniosek w internecie, ale korespondencja pocztą

10 lutego 2012, 11:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Absurd w NFZ. Wniosek w internecie, ale korespondencja pocztą
Shutterstock
Tego nawet sam Kafka by nie wymyślił. Wniosek o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego można złożyć w NFZ przez internet. Ale jeśli są w nim braki, a niemal na pewno tak jest, bo brakuje informacji, NFZ wysyła zawiadomienie o tym... tradycyjną pocztą.

Narodowy Fundusz Zdrowia teoretycznie umożliwia przesłanie wniosków o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego drogą elektroniczną. Tyle że odpadają te, na których brakuje... własnoręcznego podpisu. O czym już zainteresowani nie wiedzą.

Miało być prościej i szybciej. W końcu klient jest najważniejszy. Wyszło jak zwykle, czyli byle jak. Narodowy Fundusz Zdrowia umożliwia przesyłanie wniosków o wyrobienie europejskiej karty ubezpieczenia zdrowotnego (EKUZ) e-mailem. Karta umożliwia posiadaczowi dostęp do nieodpłatnego leczenia np. w czasie zimowego urlopu w innym kraju UE.

Wydawałoby się, że to dobrze, bo wcześniej zainteresowany, czyli ubezpieczony mógł dostarczyć wniosek na trzy sposoby: wysłać pocztą, przesłać faksem albo dostarczyć go osobiście do właściwego oddziału funduszu.

Wydawałoby się, że nic prostszego, jak pobrać wniosek o EKUZ ze stron internetowych funduszu, wypełnić w komputerze i przesłać pod wskazany adres e-mailowy. Tyle że w praktyce, jak donoszą nam nasi czytelnicy, wcale nie jest to takie proste.

„Okazuje się, że na wniosku trzeba się własnoręcznie podpisać” – pisze do nas jeden z czytelników DGP.

Jeżeli się tego nie zrobi, to nie można liczyć na to, że fundusz prześle kartę drogą pocztową. W takiej sytuacji trzeba się pofatygować do oddziału, żeby podpisać wniosek i odebrać kartę. Nie ma więc mowy o żadnym ułatwieniu.

– Jeśli wniosek jest niepodpisany, to faktycznie zanim odbierze się kartę, trzeba podpis uzupełnić – potwierdza Wanda Pawłowicz, rzeczniczka prasowa mazowieckiego NFZ.

W jednym z oddziałów usłyszeliśmy, że skoro wnioskodawca wypełnia druk w komputerze, to może go wydrukować, podpisać i zeskanować.

– Wówczas taki wniosek jest kompletny. Tym samym karta zostanie przesłana pod wskazany adres – mówi Sylwia Malcher-Nowak, rzecznik lubuskiego NFZ.

Drugi problem, że człowiek musi sam się zorientować, że z wnioskiem jest coś nie tak. Nasi czytelnicy twierdzą, że NFZ nie przesyła żadnej informacji zwrotnej, że np. brakuje podpisu, i w związku z tym karta nie zostanie przesłana, tylko trzeba ją odebrać osobiście i przy okazji wypełnić brakującą rubrykę. Sprawa więc trwa co najmniej tydzień. Dla porównania – jeśli składamy wniosek osobiście w oddziale funduszu, EKUZ jest wydawana od ręki.

Z tymi zarzutami nie zgadza się fundusz.– O brakach formalnych we wnioskach informujemy zainteresowanych drogą pocztową – mówi Sylwia Malcher-Nowak.

Tak więc klient NFZ musi poczekać na list, z którego dowie się, że niepoprawnie wypełnił rubryki w e-mailu.

Naprawdę nikt, nawet Mrożek, ani Kafka, lepiej by tego nie wymyślił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj