Wystarczy, że jedno z rodziców ma powyżej 35 lat, a dziecko urodzone z tego związku jest bardziej narażone na autyzm niż dziecko młodszych rodziców. Uczeni z Danii we współpracy z naukowcami z Cambridge University dowiedli, że nie tylko wiek matki w chwili poczęcia ma znaczenie. Także od tego, ile lat ma tata, zależą ewentualne schorzenia dziecka - podaje "Daily Mail".

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Autorzy badania twierdzą, że ryzyko autyzmu, jakie stwarza wiek matki i ojca praktycznie jest takie samo. Nie ma znaczenia, czy jedno, czy oboje mają powyżej 35 lat, bo zagrożenie autyzmem nie wzrasta, jeśli starsze jest tylko jedno z nich. Ale jeśli jedno z rodziców ma poniżej 35 lat, a drugie powyżej, ryzyko autyzmu wynosi 65 proc. w przypadku starszej matki i 44 proc. - ojca.

Wnioski uczonych zostały wysnute na podstawie potężnego badania, bo obejmującego milion trzysta tysięcy dzieci urodzonych w Danii w latach 1980-2003. Wyniki zostały opublikowane w piśmie "Annals of Epidemiology". Naukowcy zapowiadają kolejne obserwacje, które mają wytłumaczyć biologiczny mechanizm pobudzający rozwój zaburzeń autystycznych. Nie wykluczają, że winne mogą być także inne czynniki, tj. leczenie bezpłodności, przebyte infekcje czy przyjmowane leki.