Nadal nie ma jednoznacznego rozstrzygnięcia, co wywołuje autyzm, jak również nie ma leków, które przezwyciężają zaburzenie. Są jednak dowody na to, że wczesna diagnoza pozwala na na szybkie rozpoczęcie odpowiedniej terapii, która wspiera rozwój dziecka.

Obecnie autyzm rozpoznaje się najwcześniej po 1. urodzinach dziecka. Według uczonych możliwe jest wcześniejsze wykrycie zaburzenia, nawet u półrocznych niemowląt. W tym celu należy prześwietlić mózg małego pacjenta - czytamy w serwisie naukowym BBC, powołującym się na publikację w "Current Biology".

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Uczeni z Birkbeck College na University of London badali ponad 100 niemowląt od 6. do 10. miesiąca życia - połowa z nich była zagrożona autyzmem (starsze rodzeństwo miało zdiagnozowane zaburzenie), a reszta niemowląt miała niskie ryzyko zachorowania. Naukowcy obserwowali jak mózg reaguje w czasie, gdy dziecko obserwuje twarze innych osób lub swoje otoczenie. Wcześniejsze badania wykazały bowiem, że mózg człowieka ma konkretną aktywność w odpowiedzi na kontakt wzrokowy z drugą osobą. Ten eksperyment pozwolił wykryć nieprawidłowości (różnice w falach mózgowych), mogące świadczyć o tym, że u niemowląt rozwinie się autyzm.

Uczeni podkreślają, że ta metoda wymaga udoskonalenia, aby być wykorzystywana dla praktyki klinicznej.

Czytaj także: Bartek Topa wyjaśnia swoje zachowanie: to autyzm >>>