W badaniu przeprowadzonym przez naukowców z King's College w Londynie uczestniczyło blisko 9 tysięcy wolontariuszy w wieku 50 lat. Jeden na czterech uczestników eksperymentu przyznał, że palił marihuanę w ostatnich latach, zaś 6 procent ze wszystkich wolontariuszy - w ciągu ubiegłego roku. 50-latkowie wypełniali standardowe testy pamięci, koncentracji i zdolności poznawczych.

Reklama

Okazało się, że osoby palące trawkę wypadły w teście równie dobrze (a nawet niejednokrotnie - lepiej) niż abstynenci narkotykowi - podali naukowcy na łamach "American Journal of Epidemiology".

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Autorzy badania podkreślają, że uczestnicy eksperymentu byli w wieku średnim oraz większość z nich miała wyższe wykształcenie. To na pewno ma niebagatelne znaczenie i wyniki mogłyby być całkiem inne, gdyby test wypełniali uczący się jeszcze nastolatkowie.

Choć badanie wykazało, że sporadyczne przypalanie trawki nie jest szkodliwe dla pamięci i może nawet poprawić koncentrację, naukowcy przestrzegają, że długotrwałe stosowanie używki może być bardzo groźne - wywoływać stany lękowe, prowokować paranoję oraz sprzyjać rozwojowi psychozy.