Za nadpobudliwe zachowanie małych dziewczynek odpowiada bisfenol A (BPA) - utwardzacz tworzyw sztucznych wykorzystywany do produkcji butelek, opakowań CD czy plastikowych sztućców. Jeśli dziecko było narażone na działanie tej substancji w życiu płodowym, w pierwszych latach życia jest trzy razy bardziej agresywne i nadpobudliwe niż rówieśnicy, które nie mieli kontaktu z tą trucizną.

Reklama

Brzmi niewiarygodnie? Amerykańscy naukowcy, współpracujący z ekspertami z innych krajów, mają jednak mocne dowody. Wyniki swoich badań opublikowali w prestiżowym czasopiśmie "Pediatrics".

Zespół z Harvard University School of Public Health bliżej przyjrzał się 244 kobietom w ciąży. Panie oddawały trzy razy w ciągu ciąży oraz tuż przed porodem próbki moczu do analizy, a następnie raz do roku próbkę moczu córki. Okazało się, że wysokie stężenie bisfenolu A podczas życia płodowego miało wpływ na późniejsze "niegrzeczne" zachowanie dziewczynek - podaje dziennik "Daily Mail".

Uczeni nie znaleźli takiego związku w przypadku chłopców. Podejrzewają, że dziewczynki są bardziej wrażliwe na działanie BPA, ponieważ ma to związek z reakcją, w jaką wchodzi ta substancja i żeńskie hormony. Przyjmuje się, że bisfenol A w organizmie "naśladuje" estrogeny.

>>> Czytaj także: Słodycze powodują objawy ADHD?



Reklama

Już od kilku lat było wiadomo, że bisfenol A jest szkodliwy. Oskarżano go o wywoływanie raka piersi, uszkodzenie wątroby oraz sprzyjanie rozwojowi cukrzycy i otyłości. Alarmowano, że jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci, których organizm nie radzi sobie z jego metabolizmem.

Dania w 2010 roku jako pierwsza w UE zakazała stosowania BPA do produkcji butelek dla dzieci. Podobny zakaz wprowadziły niektóre stany USA oraz Kanada.

Czytaj także: Żelki z ludzkim DNA