UOKiK uznał działania Izby za praktykę naruszającą konkurencję i nałożył na nią karę w wysokości blisko 50 tys. zł. NIL nie chce na razie komentować tej decyzji i zapowiada, że prawdopodobnie będzie się od niej odwoływać. Szczegóły swojej argumentacji ma przedstawić podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Reklama

"Zastrzeżenia Urzędu wzbudziło stanowisko Izby, zgodnie z którym lekarzom - za przepisywanie pacjentom produktów homeopatycznych dostępnych wyłącznie na receptę - groziło wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Analiza przeprowadzona przez UOKiK wykazała, że procedura dyscyplinarna była faktycznie realizowana wobec członków samorządu lekarskiego, którzy nie stosowali się do stanowiska" - czytamy w komunikacie Urzędu.

"Należy podkreślić, że przedmiotem zainteresowania Urzędu nie były właściwości terapeutyczne produktów homeopatycznych. Działanie Naczelnej Izby Lekarskiej było analizowane wyłącznie na gruncie przepisów antymonopolowych. Prezes Urzędu uznała, że Naczelna Izba Lekarska złamała prawo ograniczając konkurencję na rynku sprzedaży produktów homeopatycznych dostępnych wyłącznie na receptę" - dodaje UOKiK.

W ocenie Urzędu, działania NIL mogły spowodować wycofywanie się lekarzy z przepisywania pacjentom produktów homeopatycznych na receptę - czyli do których dostęp istnieje tylko za pośrednictwem lekarza, a tym samym wyeliminowanie tych środków z rynku. "Warto podkreślić, że produkty te zostały dopuszczone do legalnej sprzedaży w Polsce, a jedynym organem, który może zakazać ich obrotu jest Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Zdaniem UOKiK, skutki ograniczeń wprowadzonych przez Izbę pod groźbą sankcji dyscyplinarnych dla lekarzy, odczuli przedsiębiorcy sprzedający środki homeopatyczne wydawane z przepisu lekarza" - podkreśla UOKiK.



NIL ocenia negatywnie stosowanie homeopatii przez lekarzy. Podkreśla, że jest coraz więcej dowodów, iż homeopatię należy zaliczać do tzw. medycyny alternatywnej, która "proponuje stosowanie bezwartościowych produktów o niezweryfikowanym naukowo działaniu". W ocenie Rady lekarze, organizacje lekarskie, uczelnie medyczne, które popularyzują homeopatię, działają w sprzeczności z Kodeksem Etyki Lekarskiej.

Reklama

Zdaniem Izby, preparaty homeopatyczne nie powinny być określane jako produkty lecznicze. To wprowadzanie w błąd pacjentów. "Nazwa produkt leczniczy wprowadza pacjenta w błąd. Jeśli produkty homeopatyczne mają charakter leczniczy, powinny przejść procedurę jak inne produkty tego typu. Jeśli taka procedura nie jest zasadna, bądź nie jest możliwa do przeprowadzenia, produkt leczniczy homeopatyczny nie powinien być objęty zapisami Prawa farmaceutycznego" - czytamy w stanowisku NIL.

Homeopatia, metoda wprowadzona w XIX wieku przez Samuela Hahnemanna, polega - w uproszczeniu - na leczeniu chorób mikroskopijnymi dawkami silnie działających substancji, które w dużych dawkach wywołują objawy tychże chorób. Jej zwolennicy twierdzą, że im mniejsza dawka, tym większy efekt. Krytycy wskazują, że substancje czynne stosowane w środkach homeopatycznych są tak rozcieńczone, że ich stężenie wynosi "zero".