Ich wyniki zostaną opublikowane na łamach majowego wydania pisma "American Journal of Obstetrics & Gynecology".

Reklama

Za wcześniaka uważa się noworodka urodzonego przed 37 tygodniem ciąży, który waży od 0,5 do 2,5 kg. Jak szacuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), co roku przedwcześnie rodzi się około 10 proc. dzieci.

Ponieważ wiele z narządów, zwłaszcza płuca, nie są jeszcze w pełni dojrzałe, noworodki te nie są przygotowane do życia poza organizmem matki co naraża je na wiele niebezpiecznych powikłań. Wcześniactwo jest ponadto uważane za wiodącą przyczynę umieralności noworodków na świecie.

Dotychczas nie było testu, który pozwoliłby przewidzieć jeszcze podczas ciąży ryzyko przedwczesnego porodu.

Naukowcy z Brigham Young University oraz z University of Utah zaczęli w 2002 r. poszukiwać molekularnych wskaźników, które by to umożliwiły.

Reklama

Badaczom udało się wytypować trzy peptydy, których obecność razem z kilkoma białkami może świadczyć o wysokim ryzyku urodzenia wcześniaka. Aby je ocenić, wystarczy przeanalizować kroplę krwi pobraną od kobiety, która jest w 24. tygodniu ciąży.



Wiedza na temat ryzyka przedwczesnego porodu jest wielką zaletą dla ciężarnej, bo może sobie zaplanować podróż lub inną aktywność, podkreślają badacze. Test pozwoli też przygotować odpowiednią strategię postępowania - na przykład, nieco opóźnić poród przy pomocy leków hormonalnych.

"W przypadku wcześniaków, możliwość opóźnienia porodu o jeden lub dwa tygodnie może mieć wielki wpływ na przeżycie dzieci i ich zdrowie. Dlatego taki test może przynieść naprawdę ogromne korzyści" - komentuje prowadzący badania dr Sean Esplin.

Test służący do oceny ryzyka przedwczesnego porodu został opatentowany przez autorów najnowszej pracy. Producent liczy, że znajdzie się on na rynku w pierwszej połowie 2012 r.