Dziennik Gazeta Prawana logo

Ustawa o lekach uderzy w pacjentów

15 marca 2011, 23:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
farmaceutka leki apteka
farmaceutka leki apteka/Shutterstock
Ministerstwo Zdrowia chce wywrócić rynek leków na receptę do góry nogami. Apteki nie będą już mogły sprzedawać tzw. leków za złotówkę. Ceny preparatów refundowanych będą ustalane odgórnie, tak jak i marże. Ustawa refundacyjna jest niezgodna z konstytucją i spowoduje chaos w dostępie do leków – ostrzegają prawnicy. W czwartek ustawa będzie czytana w Sejmie po raz drugi.

Zdaniem ekspertów, choć budżet państwa i NFZ mogą na zmianach skorzystać, pacjenci za leki zapłacą więcej. Z informacji „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że wzrost cen może wynieść nawet kilkanaście procent.

Takiego samego zdania są koncerny farmaceutyczne i prawnicze autorytety. We wtorek konferencję w tej sprawie zorganizowała kancelaria Domański Zakrzewski Palinka (DZP). Marcin Matczak z DZP przekonuje, że skutki ustawy mogą być katastrofalne. Tłumaczy, że wzrosną dopłaty pacjentów do leków refundowanych, a na dodatek będą mieć oni problem z ich zakupem.

To nie koniec zarzutów. O niekonstytucyjności ustawy są przekonani m.in. profesorowie Michał Kulesza, Zbigniew Ćwiąkalski, Paweł Sarnecki czy były szef Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Cezary Banasiński. Wczoraj w gronie wykładowców z najważniejszych prawniczych uczelni zgodnie mówili: ta ustawa wszystkim zaszkodzi.

Ustawy broni rząd. "Dysponujemy ekspertyzami, które mówią, że jest zgodna z konstytucją. Minister może decydować, jak NFZ wyda 8 mld zł na leki" – mówi minister zdrowia Ewa Kopacz. Sama jednak przyznaje, że trudno ocenić wpływ zmian na ceny leków.

"Presja na przyjęcie zmian jest ogromna, a sytuacja coraz bardziej przypomina okres, gdy forsowano utworzenie NFZ" – mówi „DGP” mecenas Tomasz Pietrzykowski. Przypomina, że choć kasy chorych nie działały idealnie, to eksperci ostrzegali, że ustawa forsowana przez ówczesnego ministra zdrowia Mariusza Łapińskiego ma wiele wad i spowoduje chaos. Mimo to Sejm ją przyjął, a niedługo potem zakwestionował Trybunał Konstytucyjny. Ale kas już nie było, a ustawę trzeba było na szybko poprawiać.

To samo może spotkać ustawę refundacyjną. Jeśli prawnicy twierdzą, że jest ona niezgodna z ustawą zasadniczą, to może znaleźć się ktoś, kto ją zaskarży do TK.

"Projekt godzi m.in. w konstytucyjną zasadę proporcjonalności, bo w imię poprawy rynku wprowadza się ręczne sterowanie i drakońskie kary bez możliwości odwołania" – mówi Pietrzykowski. Faktycznie, firmy, których leki będą refundowane, będą musiały podpisać zobowiązanie o poddaniu się egzekucji bez prawa do wyjaśnień czy skargi. A kary mogą wynieść np. 10 proc. wartości refundacji. "Jest jeszcze czas na naprawienie podstawowych błędów ustawy" – przekonuje Marcin Matczak.

Rynek leków refundowanych jest szacowany na ok. 12 mld zł, z czego jedną trzecią pokrywają z własnej kieszeni pacjenci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj