Dziennik Gazeta Prawana logo

NFZ dyskryminuje prywatne szpitale

24 listopada 2010, 06:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fundusz stawia pod ścianą niepubliczne lecznice: albo biorą dużo niższe kontrakty na przyszły rok, albo nie dostaną nic. Publiczne placówki nie mają kłopotu, bo fundusz boi się konfliktów z samorządami

NFZ przy podpisywaniu kontraktów na 2011 r. prywatne szpitale traktuje gorzej od publicznych. W poszukiwaniu oszczędności ścina im wysokość umów. Na Dolnym Śląsku nawet o 20 – 30 proc. Kontrakty z placówkami publicznymi pozostają jednak na podobnym poziomie jak tegoroczne. Zgodnie z przepisami i deklaracjami resortu zdrowia wszystkie placówki powinny być traktowane tak samo.

O tym, jak NFZ rozmawia z prywatnymi lecznicami, przekonała się Anna Belda, współwłaścicielka wrocławskiego szpitala Multimedica i wiceszefowa Dolnośląskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych. – Fundusz zaprosił placówki chirurgii jednego dnia na spotkanie i zaoferował umowy niższe o 30 proc. Dostaliśmy ultimatum: podpiszemy albo nie dostaniemy nic – mówi Belda. Podpisali, bo bez kontraktu czekałaby ich plajta.

– Fundusz nie zostawił nam czasu na dyskusję, twierdząc, że termin podpisywania umów mija tego samego dnia – dodaje. Ale wieczorem oddział NFZ wydłużył termin pozostałym szpitalom. – Pieniądze, jakie na nas zaoszczędził, zostaną pewnie przekazane placówkom publicznym – mówi Belda.

Beata Gałązkowska, szefowa sprywatyzowanego szpitala w Środzie Śląskiej, jedynego w powiecie, wylicza: – Za dyżur izby przyjęć zaproponowano o 40 proc. mniej niż w tym roku; jak za 715 zł za dobę opłacić dwie pielęgniarki, lekarza, leki, badania?

Kłopoty są też w innych regionach, ale tam negocjacje wciąż trwają. – Siedzimy na beczce prochu. Papiery złożyliśmy w październiku i nikt się z nami nie kontaktuje – mówi Wojciech Serednicki, szef Specjalistycznych Gabinetów Lekarskich „Popiela” w Krakowie.

Przedstawiciele NFZ nieoficjalnie tłumaczą, że na konflikt z dużymi szpitalami publicznymi nie mogą sobie pozwolić. Dlatego chronią je, choć niektóre usługi, np. kardiologiczne, okulistyczne, urologiczne kosztują mniej w placówkach prywatnych działających jako chirurgia jednego dnia.

– W tym roku zgłosiło się po kontrakty więcej prywatnych szpitali niż w 2009 r., a pieniędzy nam nie przybyło – mówi Joanna Mierzwińska, rzecznik dolnośląskiego oddziału NFZ. Jednocześnie dodaje, że fundusz nie będzie zwiększać kontraktów prywatnym firmom kosztem publicznych.

Świat idzie w kierunku współdziałania prywatnych i publicznych placówek ochrony zdrowia oraz szybkich procedur – podkreśla Cezary Banasiński z Instytutu Prawa Konkurencji, były szef UOKiK. – Ważne, by pacjenci dostawali dobrej jakości usługi, bez kolejek – dodaje.

Pula pieniędzy na szpitale w przyszłym roku prawie się nie zmieni, wzrosną za to koszty utrzymania lecznic. Placówki prywatne stracą więc podwójnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj