Jak to właściwie działa?

Leczenie opiera się na noszeniu specjalnie zaprojektowanych nakładek, które milimetr po milimetrze prostują zęby i przywracają im właściwą pozycję. Nakładki, czyli tzw. alignery są przygotowywane indywidualnie, pod konkretny zgryz pacjenta na podstawie komputerowej wizualizacji jego uzębienia. Projektowanie nakładek na wymiar zapewnia precyzję leczenia i możliwie skraca jego trwanie. Zanim jednak rozpocznie się leczenie, niezbędna jest wstępna konsultacja u ortodonty.

- To ostatecznie lekarz ortodonta podejmuje decyzję, czy wada kwalifikuje się do leczenia ortodontycznego tradycyjnego lub nakładkowego. Przy każdej z tych opcji najpierw przeprowadzamy diagnostykę RTG, następnie opracowujemy plan terapii i pokazujemy na komputerze spodziewany efekt końcowy uśmiechu. W przypadku leczenia nakładkami, pacjent otrzymuje od razu komplet na cały okres leczenia. To redukuje ilość wizyt kontrolnych, które odbywają się co 6-8 tygodni, czasem nawet co kilka miesięcy. W przypadku tradycyjnych aparatów wizyty odbywają się co około miesiąc i zakładają każdorazową modyfikację oraz regulację mechanizmów aparatu, dlatego pacjent musi spędzić więcej czasu w fotelu – mówi dr Monika Stachowicz, stomatolog z Centrum Stomatologii Estetycznej Periodent w Warszawie.

Czy rzeczywiście są niewidoczne dla otoczenia?

Aparaty nakładkowe np. Invisalign to zestawy przezroczystych nakładek, które są wykonane z poliuretanu, a konkretnie specjalnego tworzywa SmartTrack. Dzięki temu materiałowi nie tylko są elastyczne i idealnie dopasowują się do zgryzu, ale również są praktycznie niedostrzegalne dla otoczenia.

- Nakładki są wykonane w taki sposób, by były możliwie jak najmniej widoczne. Możliwie - ale nie całkowicie, zawsze jest to ciało obce zakładane na zęby. Natomiast z daleka będą rzeczywiście bardzo dyskretne. Ze wszystkich metod leczenia ortodontycznego aparaty nakładkowe są najbardziej wygodne i z pewnością bardziej estetyczne w porównaniu do tradycyjnych aparatów stałych. Jeśli pacjent krępuje się noszenia klasycznej wersji aparatu, niewidoczne alignery, które na dodatek można zdjąć, to dobra alternatywa – wyjaśnia ekspert.

Ile potrwa leczenie moje lub mojego dziecka?

To zależy od złożoności danego przypadku. O długości leczenia decyduje ortodonta podczas wizyty i po przeprowadzonej diagnostyce wady zgryzu. Dopiero wówczas może prognozować, ile ono potrwa i kiedy osiągniemy upragniony, nowy uśmiech. Nakładki, które zaleca się nosić przez 22 godziny na dobę, przemieszczają oraz prostują górne i dolne zęby stopniowo. Zazwyczaj pojedynczą nakładkę nosi się przez 2 tygodnie, czasami zmienia się ją na nową po tygodniu, co o 50 proc. przyśpiesza terapię. Średnio cały proces korekty uzębienia za pomocą Invisalign waha się od około 10 do 24 miesięcy, czyli jest porównywalny do leczenia aparatem stałym, w niektórych nieprawidłowościach zębowych nawet krótszy.

Dla kogo ten typ leczenia?

Nakładki mogą być stosowane u większości dorosłych i nastolatków (Invisalign Teen) z problemem m.in. stłoczonych zębów, szpar między zębami czy tzw. nagryzem pionowym (zgryz głęboki), gdy zęby górne nadmiernie zachodzą na dolne. Takie rozwiązanie będzie również komfortowe dla ludzi aktywnych, również fizycznie, ponieważ ryzyko uszkodzeń mechanicznych jest tu mniejsze niż w przypadku aparatów klasycznych. – W aparatach nakładkowych można uprawiać w zasadzie każdy rodzaj sportu. Może to być nurkowanie, sporty zespołowe lub sztuki walki, gdzie ryzyko urazu zębów jest większe. Nakładki nie posiadają elementów aparatu tradycyjnego np. zamków czy łuków, które w takiej sytuacji mogą ulec awarii np. może odkleić się zamek, złamać drucik lub spowodować uraz wargi, policzka np. po uderzeniu – mówi dr Stachowicz.

Invisalign wykonany jest z tworzywa, które nie alergizuje – to kolejna dobra wiadomość. Dlatego jest to równie korzystna opcja dla pacjentów wykazujących reakcję alergiczną na niektóre metale. Alergizować może np. nikiel, z którego wykonane są elementy aparatu metalowego. Co więcej, w tego typu nakładkach nie chodzi tylko o ładny uśmiech - lecząc wadę zgryzu, redukujemy ryzyko próchnicy, odwapnień, dysfunkcji, bruksizmu, paradontozy i wielu innych dolegliwości zdrowotnych. W przypadku chorób przyzębia czy fluorozy jest to zdecydowanie najlepsza metoda.

Czy muszę uważać na swoją dietę?

Ta metoda leczenia wad zgryzu to również opcja dla łasuchów. Nakładki możemy w dowolnym momencie ściągnąć, nie tylko przed randką czy przed spotkaniem biznesowym, ale również w porze lunchu przed jedzeniem i piciem. To zapewnia duży komfort i wygodę, ponieważ nie musimy się martwić, że resztki jedzenia utkną między drucikami. Klasyczne aparaty ortodontyczne są bowiem założone na stałe, a ich bardziej delikatna konstrukcja wymaga większej ostrożności przy jedzeniu. Dlatego, aby ich nie uszkodzić, należy m.in. unikać spożywania twardych produktów takich jak jabłka, sucharki, popcorn lub chrupkie, surowe warzywa.

- Noszenie nakładek nie wymaga drastycznej zmiany diety. Możemy jeść ulubione potrawy, w zasadzie bez ograniczeń, ponieważ nakładki da się w każdej chwili zdjąć. Łatwiej zachować również prawidłową higienę jamy ustnej. Nie musimy stosować szczoteczek ortodontycznych, wyciorków ani nici dentystycznych ze specjalną usztywnianą końcówką. Gdy chcemy dokładnie umyć zęby i oczyścić przestrzenie między nimi, po prostu ściągamy nakładki, czyścimy szczoteczką, przepłukujemy je pod wodą i przystępujemy do codziennych zabiegów higienizacyjnych – zapewnia ortodonta.

Ile będzie kosztować leczenie?

Koszty leczenia nakładami będą zależne od skomplikowania przypadku i długości procesu. W przypadku osoby dorosłej zazwyczaj są one porównywalne do leczenia aparatami stałymi, mogą wynosić 10-20 tys. zł – w tym mieści się cena nakładek wraz z wizytami kontrolnymi. Przy niewielkiej wadzie, cena może wynieść mniej niż 10 tys. zł. Co więcej, leczenie przy pomocy przezroczystych nakładek może się nawet okazać tańsze niż przy aparatach stałych. Dlaczego? W przypadku dzieci i młodzieży leczenie przebiega często wieloetapowo. W terapii Invisalign Teen mamy zapewnioną opiekę ortodontyczną przez 5 lat bez żadnych dopłat za dodatkowe wizyty czy nakładki, bez względu na ilość korekt, zmian, terapii i ilość wizyt – w tym wypadku koszt jest prawie dwukrotnie mniejszy niż przy tradycyjnym aparacie.

- Często ostatnia para alignerów może służyć przez jakiś czas jako tzw. aparat retencyjny, który stosuje się, by podtrzymać efekty leczenia. Może pełnić rolę nakładki do wybielania, więc nie potrzebujemy zamawiać specjalnej w tym celu, a także chronić nasze zęby w nocy przed zgrzytaniem oraz pełnić funkcję ochraniacza na zęby. Nakładki mają naprawdę wiele zalet, mniejsza widoczność jest tylko wisienką na torcie. Nowoczesna ortodoncja zmierza w tym kierunku – wyjaśnia ekspert.