Przyczyn lumbago jest wiele. Najczęściej wymieniana to nadmierne przeciążenie kręgosłupa lub nagły ruch kręgosłupa. Mogą wiązać się one z nieodpowiednio wykonanym skłonem, podniesieniem dużego ciężaru, gwałtownym skrętem ciała. Niekiedy ból w części lędźwiowej, czyli dolnej, kręgosłupa pojawia się od razu po „niefortunnym zdarzeniu” i nie ustępuje. Ale bywa też tak, że ból pleców pojawia się nagle i nie łączymy go z przyczyną mechaniczną.

W bardzo sporadycznych przypadkach lumbago wywołane jest przez przesunięcie dysków pomiędzy kręgami kręgosłupa, chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa, osteoporozę albo nowotwór. Dlatego lekarze w przypadku nasilonego i nieustającego lumbago zalecają wykonanie badań: RTG i rezonans magnetyczny.

Niepokojący jest ból przewlekły, który dodatkowo wpływa na funkcjonowanie narządów wewnętrznych. Problemy z jelitami i kontrolowaniem pęcherza moczowego mogą wskazywać na ucisk rdzenia kręgowego i nerwów spowodowany uszkodzeniem kręgosłupa. Wówczas konieczna jest konsultacja z lekarzem.

Co istotne, lumbago daje o sobie znać nie tylko ostrym bólem w plecach, ale może promieniować on do bioder i ud. Ból uniemożliwia wykonanie codziennych czynności – trudno jest się schylić, skręcić ciało, swobodnie poruszać. Niekiedy pojawia się drętwienie nóg i uczucie mrowienia w stopach. Osoby cierpiące na lumbago mają trudności z wykonywaniem najprostszych i najmniejszych ruchów, są jakby „zablokowani” na wysiłek fizyczny.

Lumbago mija samo, ale dopiero po kilku tygodniach, a nawet miesiącach (ból przewlekły). Aby móc normalnie funkcjonować, pacjenci zażywają leki przeciwbólowe, np. z paracetamolem albo niesteroidowe leki przeciwzapalne. Pomocna jest fizjoterapia.

W przypadku lumbago należy:

- dużo odpoczywać, leżąc na twardej płaskiej powierzchni;
- wykonywać łagodne ćwiczenia. Gdy tylko pojawi się ból mięśni lub sztywność stawów, trzeba przerwać trening;
- regularnie pływać i jeździć na rowerze, ale niezbyt forsownie;
- unikać podnoszenia przedmiotów z podłogi i chodzenia zgarbionym.