Dziennik Gazeta Prawana logo

Jedynie 15 proc. chorych z alzheimerem ma rozpoznaną chorobę

22 listopada 2016, 21:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Choroba mózgu
Choroba mózgu/Shutterstock
Na chorobę Alzheimera prawdopodobnie cierpi w naszym kraju 310 tys. osób, ale jedynie 15 proc. z nich ma rozpoznaną chorobę – przyznała neurolog prof. Maria Barcikowska.

Kierownik Kliniki Neurologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie ostrzegła, że Polska należy do krajów, w których w najbliższych latach oczekiwany jest gwałtowny wzrost liczby chorych na chorobę Alzheimera.

Nie wiadomo, ile dokładnie jest w Polsce osób z schorzeniami otępiennymi, z których najczęstszą postacią jest choroba Alzheimera. Na spotkaniu przytoczono szacunkowe dane pozarządowej organizacji Alzheimer Europe, z których wynika, że w 2014 r. było w naszym kraju co najmniej 500 tys. pacjentów z otępieniem, spośród których u 310 tys. występuje choroba Alzheimera.

– powiedziała prof. Maria Barcikowska. Specjalistka w rozmowie z PAP powiedziała, że wskazują na to dane aptek dotyczące sprzedaży jednego z leków stosowanych w leczeniu choroby Alzheimera. Taki preparat może przepisać tylko specjalista, który najpierw musiał rozpoznać tę chorobę.

Zdaniem prof. Barcikowskiej zachorowalność na choroby otępienne, w tym chorobę Alzheimera, będzie u nas wzrastać. - – podkreśliła.

Okazuje się, że ryzyko zachorowania na schorzenia otępienne, w tym również na chorobę Alzheimera, w znacznym stopniu zależy od dobrobytu i stylu życia, który w Europie Zachodniej znacznie się poprawił. Skutkiem tego jest spadek zachorowań zarówno na choroby układu krążenia, jak i chorobę Alzheimera.

– wyjaśniała prof. Barcikowska.

Według specjalistki im szybciej zaczniemy dbać o zdrowie, tym lepsze mogą być efekty. Choroba Alzheimera nie rozwinie się lub zatrzyma na etapie, w którym nie wywoła jeszcze poważniejszych objawów, takich jak utrata pamięci. - – wyjaśniała prof. Barcikowska.

Choroba zwykle rozwija się przez 15-25 lat, zanim pojawią się dolegliwości. Powoduje ją niszczenie neuronów na skutek gromadzenia się w mózgu toksycznych białek beta-amyloidu oraz tau. Kłopoty z pamięcią i zaburzenie zdolności poznawczych pojawiają się na ogół wtedy, kiedy dojdzie do zniszczenia połowy neuronów. - – powiedziała prof. Barcikowska.

Z najnowszych badań wynika, że toksyczne białka beta-amyloid i tau powstają nie tylko w mózgu, ale mogą się wywodzić również z układu krwionośnego. Pojawiła się również nadzieja, że w przyszłości będzie możliwe leczenie przyczynowe choroby Alzheimera. W 2016 r. pismo „Nature” opublikowało badania z użyciem przeciwciała monoklonalnego hamującego odkładanie się w mózgu beta-amyloidu.

Prof. Barcikowska wyjaśniła, że lek taki trzeba będzie podać odpowiednio wcześnie, zanim jeszcze dojdzie do spustoszenia neuronów. Chorobę Alzheimera będzie można jednak wykrywać na etapie przedklinicznym badaniami oceniającymi poziom patologicznych białek we krwi oraz badaniami obrazowymi mózgu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj