Objawy ołowicy są często mylące i dopiero badanie poziomu pierwiastka we krwi lub zaobserwowanie charakterystycznego „rąbka ołowiowego” na dziąsłach naprowadza lekarza na właściwy trop.
Ołów – powszechna trucizna
Według najnowszego raportu organizacji UNICEF zatrutych ołowiem może być nawet ćwierć miliona dzieci w Polsce. To skutki nie tylko przebywania w okolicach zakładów przemysłowych, takich jak huty miedzi czy kopalń, ale też zanieczyszczenia powietrza i wody.
Ołów obecny jest również – w niewielkich ilościach – nawet w dziecięcych zabawkach, pigmentach, farbach, elementach wyposażenia mieszkania, a także warzywach. Tymczasem jest to jeden z najbardziej toksycznych dla organizmu pierwiastków, który kumuluje się w tkankach narządów, ale i w kościach oraz zębach.
Jeśli w porę nie znajdziemy przyczyny, przedłużająca się ekspozycja na ten metal może prowadzić do niewydolności nerek, wątroby, zaburzeń pracy szpiku kostnego, a także do poważnych problemów neurologicznych czy związanych ze zdrowiem jamy ustnej.
Ołowicę wykryje dentysta?
Zatrucie ołowiem obecnie należy do rzadkości, przez co rozpoznanie ołowicy (czyli choroby wywołanej obecnością metalu w organizmie) może być opóźnione, bo nieczęsto przychodzi na myśl jako pierwsza diagnoza. Winny jest również brak objawów lub te bywają niespecyficzne: ból brzucha, bóle głowy, anemia, osłabienie, zaparcia, uczucie słodkawego posmaku w ustach, zaburzenia apetytu.
Dolegliwości mogą przybierać na sile, prowadzić do wymiotów i komplikacji ze strony narządów wewnętrznych. Szczególnie narażone są dzieci, u których wchłanianie ołowiu z pożywienia przez układ pokarmowy jest nawet pięciokrotnie większe niż u dorosłych.
– mówi lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie.
Symptomem mogącym wystąpić przy zatruciu ołowiem, jest tzw. rąbek ołowiowy, który pojawia się na dziąsłach.
wyjaśnia stomatolog.
Rąbek ołowiowy nie występuje zawsze – szacuje się, że jest widoczny u około 50-70 proc. osób narażonych na działanie ołowiu, i to w ciągu tygodnia od ekspozycji. Co ciekawe, za jego powstanie współodpowiedzialne są bakterie żyjące w jamie ustnej, m.in. , i . Wytwarzane przez nie jony siarki reagują z ołowiem krążącym we krwi, w efekcie czego powstaje się siarczek ołowiu, który jednak początkowo ma kolor biały, ale z czasem zmienia się na bardziej charakterystyczny: niebieskawy, ciemnoszary.
Gromadzenie ołowiu w tkankach jest szczególnie groźne dla najmłodszych.
zauważa lek. stom. Monika Stachowicz.
Nie ma bezpiecznego poziomu ołowiu we krwi, bo już stężenie 5 µg/dl naukowcy wiążą z deficytami neurologicznymi u dzieci. Badania przesiewowe u najmłodszych, badania profilaktyczne osób dorosłych pracujących w miejscach o wysokim narażeniu na metale ciężkie, ale też ciągła edukacja w zakresie szkodliwości i sposobach unikania ołowiu to kluczowe elementy profilaktyki ołowicy.
Przebarwienia na dziąsłach – nie tylko ołów
Choć nie tylko ołów powoduje przebarwienia na tkankach przyzębia, to jednak to właśnie on jest jednym z najbardziej toksycznych pierwiastków.
W niektórych przypadkach bardzo podobnie wygląda tzw. tatuaż amalgamatowy, który cechuje się szarawo-niebieskawym przebarwieniem. Jednak z tą różnicą, że jest niegroźny. Niemniej jednak, też może pojawiać się w innych miejscach jamy ustnej, nie tylko na dziąsłach, ale również na wnętrzu policzka, języku i podniebieniu. To efekt przenikania cząsteczek metalu z plomby amalgamatowej do tkanek miękkich. Może pojawić się również u pacjentów noszących korony lub most na podbudowie metalowej. Jest niegroźny i w większości przypadków pacjenci nawet nie zdają sobie sprawy z jego istnienia.
Ważna jest profilaktyka
– przestrzega stomatolog z Centrum Periodent.