Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy test do diagnozowania boreliozy. Oparty na zupełnie innym mechanizmie

18 marca 2022, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kleszcz złapany pęsetą
<p>Kleszcz złapany pęsetą</p>/Shutterstock
Nowy test do wczesnego diagnozowania boreliozy, oparty na zupełnie innym mechanizmie niż ten obecnie stosowany, opracowali naukowcy z Tufts University School of Medicine w Bostonie (USA).

Poinformowali o tym na łamach „Journal of Clinical Investigation”.

Test ukierunkowany jest na zupełnie inny niż dotychczas rodzaj przeciwciał; taki, które zakażone osoby wytwarzają w odpowiedzi na substancję potrzebną bakterii do wzrastania. Naukowcy uważają, że testy wykrywające właśnie te przeciwciała nie tylko umożliwią dużo wcześniejsze zdiagnozowanie choroby, ale też powiedzą lekarzom, czy standardowo stosowana przy boreliozie antybiotykoterapia jest skuteczna, oraz czy u pacjenta mogło dojść do ponownego zakażenia.

Borelioza, zwana inaczej chorobą z Lyme, ponieważ jej pierwsze przypadki wykryto w latach 70. ubiegłego wieku w miejscowości Old Lyme w stanie Connecticut, to najczęstsza na świecie choroba odkleszczowa. Wywołują ją bakterie , które przenoszone są na człowieka po ugryzieniu przez zakażonego kleszcza.

W Polsce każdego roku boreliozę diagnozuje się u kilkunastu do dwudziestu tysięcy osób, choć szacuje się, że w rzeczywistości zakaża się dwa razy więcej (ok. 40 tys.). W Stanach Zjednoczonych może to być nawet pół miliona osób rocznie.

Objawy boreliozy

Nierzadko zdarza się, że zarażona osoba bardzo długo nie wie o swojej chorobie, ponieważ poza charakterystycznym rumieniem wokół miejsca ukąszenia (który także nie występuje u wszystkich pacjentów), borelioza może przez lata nie dawać żadnych objawów. Nieleczona choroba prowadzi zaś do wyniszczających, długotrwałych powikłań, w tym zapalenia stawów, zapalenia mięśnia sercowego, zapalenia wsierdzia, porażenia nerwu twarzowego.

Infekcję bakterią można skutecznie wyleczyć antybiotykami, jednak w 10-20 proc. przypadków skutki choroby mogą się utrzymywać nawet po skończonej kuracji.

- mówi Peter Gwynne, główny autor badania. -.

opowiada Gwynne. -.

– dodaje dr Linden Hu, współautor publikacji. - .

Okazało się, że tak właśnie jest - ludzie (ale też inne zwierzęta) zakażeni boreliozą wytwarzają autoprzeciwciała przeciwko fosfolipidom na powierzchni bakterii. Ponieważ autoprzeciwciała mogą być szkodliwe dla gospodarza, są one ściśle regulowane i mają tendencję do szybkiego znikania po usunięciu czynnika stymulującego.

- – mówi dr Hu. -.

- dodaje.

Naukowcy zgłosili już swój pomysł do opatentowania. Mają nadzieję, że jeśli ich odkrycie zostanie potwierdzone przez kolejne badania, produkcja komercyjnej wersji testu rozpocznie się w ciągu kilku lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj