Na całym świecie prowadzone są szczepienia przeciwko chorobie COVID-19. Polska zamówiła 85 mln dawek tego preparatu w ramach unijnych mechanizmów, co pozwoli sukcesywnie zaszczepić cale społeczeństwo. We wtorek zaszczepiono u nas 119 tys. pacjentów, a drugą dawkę przyjęło w sumie prawie 100 tys. medyków.
- - tłumaczy immunolog z Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach dr Katarzyna Kasperkiewicz w informacji przekazanej PAP przez rzecznika uczelni.
podkreśla.
ZOBACZ AKTUALNY STAN SZCZEPIEŃ PRZECIWKO COVID-19 W POLSCE>>>
Szczepionka podawana jest domięśniowo lub podskórnie dla wytworzenia odporności na dany mikroorganizm. Musi zawierać nietoksyczny antygen, czyli substancję nieszkodliwą dla ludzkiego organizmu. W szczepionkach Pfizera/BioNTech oraz Moderny znajduje się fragment mRNA drobnoustroju.
- wyjaśnia immunolog.
Zaznacza, że antygen w postaci mRNA musi być stabilny, żeby go użyć w szczepionce. Zwykle po pobraniu materiału genetycznego z wirusa ulegał on szybkiej degradacji. Tymczasem naukowcy musieli mieć pewność, że po podaniu go w szczepionce przetrwa w naszym organizmie w niezmienionej formie do czasu, aż wykształcą się przeciwciała. Intensywne badania koncentrowały się zatem na poszukiwaniu czegoś, co zapewni antygenowi stabilność.
Okazało się, że stabilność tę zapewniają nanolipidy, niewielkie cząsteczki lipidowe stanowiące osłonkę fragmentu mRNA, odpowiadające za stabilizację antygenu w szczepionce. - – zwraca uwagę dr Katarzyna Kasperkiewicz.
Dodaje, że w przypadku szczepionki przeciw COVID-19 wprowadzany do organizmu fragment mRNA koronawirusa SARS-CoV-2 koduje tylko jedno wybrane białko wirusa. Skłania on komórki do produkcji antygenu wirusowego, dzięki czemu powinniśmy efektywniej i szybciej odpowiadać na to zakażenie.
- – wyjaśnia specjalistka. Pierwsza, typu humoralnego, oznacza proces, w przypadku którego dochodzi do aktywacji limfocytów B. Tylko pobudzone limfocyty B (nazywane w tym stanie komórkami plazmatycznymi) mogą produkować przeciwciała.
Na przeciwciałach nam najbardziej zależy, ponieważ są specyficznymi białkami dedykowanymi właśnie dla tego antygenu. Reakcję antygen–przeciwciało można porównać do zależności między zamkiem a kluczem. Jedno musi pasować do drugiego w stu procentach.
– podkreśla immunolog.
Zaznacza, że przeciwciało ma kluczowe znaczenie, ponieważ nie tylko rozpozna dany mikroorganizm w przyszłości, lecz również się z nim zwiąże, uniemożliwiając mu przeniknięcie do komórek i wywołanie choroby. Drugi typ odporności oparty jest na odpowiedzi komórkowej. Tym razem główną rolę odgrywać będą cytotoksyczne limfocyty T posiadające odpowiednie mechanizmy unieszkodliwiające bakterię lub właśnie wirus.
– stwierdza dr Katarzyna Kasperkiewicz.