W opinii specjalistów ponowne zamknięcie klubów fitness, siłowni i pływalni może odbić się na zdrowiu, odporności i samopoczuciu społeczeństwa. Bardzo wiele osób ograniczy bowiem aktywność fizyczną.
- wymienia cytowany w informacji prasowej przesłanej PAP kardiolog sportowy dr hab. Łukasz Małek, ekspert kampanii „Ćwicz Odporność”.
Jak dodaje, regularna aktywność poprzez działanie immunomodulujące, przeciwzapalne i antyoksydacyjne zmniejsza ryzyko wystąpienia nadwagi, otyłości, miażdżycy, a także moduluje szereg innych procesów chorobowych.
Specjalista przypomina, że nadwaga i otyłość są jednymi z czynników zwiększających ryzyko infekcji górnych dróg oddechowych. A z najnowszej metaanalizy badań opublikowanej na łamach pisma "Obesity Research & Clinical Practice" wynika, że osoby o wysokim wskaźniku masy ciała (BMI) są także bardziej zagrożone ciężkim przebiegiem COVID-19 niezależnie od wieku, płci, przynależności rasowej i innych parametrów zdrowotnych.
- podkreśla dr Małek.
Kardiolog przypomina, że zgodnie z aktualnymi wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia zaleca się co najmniej 30 do 60 minut aktywności w postaci treningów tlenowych przez większość dni tygodnia. Przekłada się to na około 2,5 do 5 godzin aktywności fizycznej tygodniowo. - – zaleca specjalista.
Badanie MuliSport Index Padnemia, przeprowadzone w okresie wiosennego lockdownu, wykazało, że aż 43 proc. ankietowanych Polaków ograniczyło aktywność fizyczną, głównie z powodu zamknięcia obiektów sportowych.
Większość ankietowanych osób, które zmniejszyły swoją aktywność, odczuła wówczas negatywny wpływ zmiany sportowych nawyków, przede wszystkim na swoje samopoczucie (74 proc.) i zdrowie (65 proc.).
Zdaniem ekspertów istnieje ryzyko, że sytuacja ta może się obecnie powtórzyć, gdyż siłownie zostały ponownie zamknięte dla ćwiczących. Zgodnie z najnowszym rozporządzeniem Rady Ministrów z siłowni, pływalni i klubów fitness mogą korzystać jedynie osoby przygotowujące się do zawodów lub zorganizowane grupy zajęciowe. Nowe wytyczne dla stref żółtych i czerwonych nie objęły dodatkowymi ograniczeniami kortów tenisowych, squasha, ścianek wspinaczkowych, szkół tańca i sportowych klubów tańca, a także szkół jogi czy obiektów prowadzących zajęcia z zakresu sztuk walki. Obiekty te działają dalej z podwyższonymi normami bezpieczeństwa.
- komentuje specjalista chorób zakaźnych i medycyny sportowej dr hab. Ernest Kuchar. Jak zaznacza, aktywność fizyczna podejmowana w obiektach sportowych wiąże się z korzyściami dla zdrowia, a – co istotne - obiekty sportowe nie były ogniskami zakażeń koronawirusem.
- ocenił dr Kuchar.
Z badania MultiSport przeprowadzonego latem, już po otwarciu obiektów sportowych, wynika, że aż 92 proc. osób, które po okresie izolacji społecznej wróciły do aktywności fizycznej, odczuło poprawę samopoczucia, a 88 proc. poprawę zdrowia.
Dyrektor zarządzający Benefit Systems Oddział Fitness Tomasz Groń ocenił, że kluby fitness przestały być miejscami rekreacji, w których dbamy wyłącznie o sylwetkę, ale stały się centrami, działającymi w wysokim reżimie sanitarnym, w których Polacy ćwiczą dla zdrowia psychofizycznego. Ponowne zamknięcie obiektów sportowych może po raz kolejny przyczynić się do obniżenia poziomu aktywności fizycznej społeczeństwa i długofalowego pogorszenia samopoczucia, podkreślił Groń.
Przypomniał, że jeszcze przed okresem lockdownu uruchomiona została kampania edukacyjna „Ćwicz Odporność”, która zachęca Polaków do podejmowania regularnej aktywności fizycznej dla zdrowia, w klubie fitness, a także w warunkach domowych. Obecnie alternatywą dla treningów na siłowni mogą być treningi online, m.ni. w ramach platformy Yes2Move.com, czy treningi live z trenerami.