Pomorski sanepid poinformował we wtorek, 6 listopada, o wystąpieniu ogniska odry w powiecie kwidzyńskim. Zachorowały cztery osoby – obcokrajowcy pracujący w jednym z dużych zakładów w Kwidzynie. Tysiąc osób z ich otoczenia objęto nadzorem epidemiologicznym.

Z kolei na Mazowszu w ostatnich dniach zgłoszono 18 przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na odrę – 17 w powiecie pruszkowskim i jedno w warszawskim.

Szumowski zapewnił podczas konferencji prasowej w KPRM, że ministerstwo jest w stałym kontakcie z Głównym Inspektoratem Sanitarnym. - Jesteśmy krajem, gdzie jest bardzo mało zachorowań na odrę. Mamy w tym roku blisko 130 zachorowań i podobne poziomy były w latach ubiegłych. Niepokojącym trendem jest raczej to, że wzrasta liczba osób nieszczepionych – zauważył minister.

Podkreślił, że szczepionki zabezpieczają Polaków przed epidemią. - Nie mamy odry rodzimej i miejmy nadzieję, że jej nie będzie, właśnie dzięki temu, że Polacy się szczepią. Wszystkie ogniska, która są, to ogniska odry przywleczone (z zagranicy – PAP) – powiedział Szumowski.

Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny od 1 stycznia do 31 października br. w Polsce zanotowano 144 przypadki odry. W tym samym okresie roku ubiegłego takich zachorowań było znacznie mniej – 59 (w całym 2017 r. w Polsce zanotowano 63 zachorowania). W 2017 roku w europejskim regionie WHO zanotowano ponad 24 tysiące zachorowań, a od stycznia do września 2018 roku – ponad 52 tys. przypadków odry.

W poniedziałek ukraińskie Ministerstwo Ochrony Zdrowia informowało, że na Ukrainie obserwowany jest groźny wzrost zachorowań na odrę. Tylko w ostatnim tygodniu października zachorowało na nią 1319 osób – podano. Od początku bieżącego roku w tym kraju na odrę zachorowało w sumie ponad 35 tys. osób. Zdecydowana większość z nich nie była zaszczepiona.

Odra jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób. Zakażenie szerzy się drogą kropelkową i przez bezpośrednią styczność z wydzieliną jamy nosowo-gardłowej chorej osoby. Objawy choroby to gorączka, mocny kaszel, wysypka plamisto-grudkowa, zapalenie spojówek, światłowstręt i nieżyt błony śluzowej nosa.

Dość częste są powikłania po odrze. Te lżejsze to np. zapalenie ucha środkowego i zakażenie żołądkowo-jelitowe, a poważniejsze – m.in. zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Eksperci wskazują, że szczepienie przeciw odrze ma bardzo dużą skuteczność. Po podaniu pierwszej dawki szczepionki odporność uzyskuje około 95-98 proc. zaszczepionych. Podanie drugiej dawki pozwala uzyskać niemal stuprocentową odporność.